Tony Iommi wraca z pierwszym od ponad dwóch dekad solowym albumem. From the Dark ukaże się 23 października nakładem BMG, a jedną z jego szczególnych atrakcji będzie gościnny występ Briana Maya w utworze Death Wake.
Album będzie zawierał pierwszy od 21 lat solowy materiał Iommiego. W skład zespołu towarzyszącego gitarzyście weszli m.in. basistka Becky Baldwin, perkusista Karl Brazil i wokalista Jørn Lande.
A Iommi i May? Znają się od ponad pięciu dekad i przez lata wielokrotnie spotykali się przy różnych muzycznych projektach. May zagrał m.in. w utworze When Death Calls Black Sabbath z albumu Headless Cross oraz w Goodbye Lament z solowej płyty Iommiego z 2000 roku.
Tym razem wszystko zaczęło się dość spontanicznie. May przyszedł do Iommiego ze swoją gitarą, a gospodarz zaproponował mu zagranie na jednym z utworów.
Powiedziałem mu: »Przynieś swoją gitarę, kiedy przyjedziesz«. Przyniósł ją, a ja powiedziałem: »Będziesz grał na tym utworze«. Jest świetny
Iommi chciał jednak, żeby May pojawił się również na innych kompozycjach. Gitarzysta Queen odmówił, uznając, że nie powinien przesłaniać gospodarza albumu.
Powiedziałem mu: »Zagraj na kilku innych utworach«, ale odpowiedział: »Och, nie, to twój album«
Według Iommiego właśnie taka reakcja dobrze pokazuje charakter ich wieloletniej przyjaźni.
Taki właśnie jest nasz związek przez te wszystkie lata
Przyjaźń zaczęła się w studiu
Iommi wspomina, że poznał Maya na początku lat 70., kiedy obaj pracowali w sąsiadujących studiach nagraniowych.
Na samym początku lat 70. on był w jednym studiu, a ja w drugim. Po prostu od razu złapaliśmy kontakt
Od tamtej pory muzycy pozostają bliskimi przyjaciółmi. Iommi zalicza Maya oraz zmarłego w 2020 roku Eddiego Van Halena do grona dwóch gitarzystów, z którymi przez lata utrzymywał szczególnie bliski kontakt.
Ich więź nadal ma zresztą bardzo gitarowy charakter. W ostatnich latach May podarował Iommiemu leworęczną wersję swojej słynnej Red Special – instrumentu, którego konstrukcja od dekad jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów jego brzmienia.


