Live Nation Entertainment, największy organizator koncertów na świecie, udowadnia, że muzyka na żywo ma się lepiej niż kiedykolwiek. W drugim kwartale 2025 roku firma osiągnęła 7,01 miliarda dolarów przychodu, przebijając prognozy analityków (6,84 mld USD) i pokazując, że globalny głód koncertów jest ogromny – niezależnie od gatunku.
Największy udział w przychodach stanowiła działalność koncertowa – 5,95 miliarda USD, obejmująca nie tylko same wydarzenia, ale też sprzedaż gadżetów i wszelkich dodatków. Sprzedaż biletów przyniosła kolejne 742,7 miliona USD, a w drugim kwartale zorganizowano 14 292 koncerty.
Choć liczba wydarzeń spadła o 2,6% rok do roku, frekwencja wystrzeliła w górę – 44,2 miliona fanów pojawiło się pod scenami, co oznacza niemal dwukrotny wzrost względem poprzedniego kwartału. Łącznie sprzedano 155,8 miliona biletów w ciągu roku.
Live Nation nie ogranicza się tylko do rocka. Organizuje wydarzenia z całego spektrum muzycznego – od popu i R&B, przez hip-hop, muzykę elektroniczną, aż po afrykańskie brzmienia Afrobeats. Mimo to, rock i metal wciąż stanowią mocny filar w ich portfolio, notując solidne wzrosty frekwencji. Na stadionach i arenach królują m.in. Bring Me The Horizon, Iron Maiden czy Korn, a segment heavy rocka i metalu rośnie szybciej niż wiele innych gatunków.
Prezes Michael Rapino podkreśla, że popyt jest silny w każdym przedziale cenowym i w różnych gatunkach muzyki. Firma planuje dalszą ekspansję międzynarodową oraz inwestycje w infrastrukturę sceniczną i produkcję wydarzeń, aby sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu.
Nie wszystko jednak brzmi jak riff Satrianiego – zysk na akcję spadł z 1,03 USD rok temu do 0,41 USD, co ostudziło entuzjazm inwestorów i spowodowało 4-procentowy spadek kursu po sesji giełdowej. Mimo to, w ujęciu rocznym akcje Live Nation wzrosły o 15%, a przychody osiągnęły historyczne maksima.
Wniosek? Niezależnie od tego, czy jesteś fanem shredów, trapu czy klubowych beatów – koncerty są dziś w złotej erze. A rock i metal? Wciąż grają głośno i wyraźnie, mając swoje mocne miejsce w globalnej, muzycznej układance.












