Nowy gitarowy fenomen znikąd? Na to wygląda. Dave Grohl właśnie dorzucił swoje trzy grosze do rosnącego hype’u wokół Angine de Poitrine – i nie krył zafascynowania tym freakowym, ale solidnym muzycznie projektem.
Aigine de Poitrine, duet z Quebecu, znany zarówno z kosmicznego, instrumentalnego grania, jak i charakterystycznych masek w kropki, błyskawicznie zdobywa internet. Ich występ dla KEXP z lutego przekroczył już 8 milionów wyświetleń, a drugi album „Vol. II” tylko podkręcił zainteresowanie.
Muzycznie zespół oferuje minimalistyczny, atonalny (mikrotony), nieco noise’owy sound, oparty na niemetrycznych groove’ach i loopach. A całość bardzo sprawnie zagrana – członkowie zespołu mają niewątpliwie solidny warsztat muzyczny. No i ten ich wizerunek…
Dave Grohl nie ukrywał, że projekt zrobił na nim spore wrażenie (:
Muszę spróbować dobrze to wymówić, bo ktoś wysłał mi to wczoraj i totalnie rozwaliło mi to mózg. Nazywa się to Angine des Poitrines… Nie wiem, jak to opisać – po prostu musicie to zobaczyć. To jest w całości instrumentalne
Były perkusista Nirvany i frontman Foo Fighters próbował też ogarnąć, co właściwie dzieje się na scenie:
Ta osoba ma gitarę z podwójnym gryfem – na dole bas, na górze gitara. Do tego cała masa efektów, które obsługuje nogami. I zapętla każdy z tych riffów. To jest kompletnie szalone
I faktycznie – setup duetu wygląda jak eksperyment z innej planety. Co ciekawe, nie jest to wrażenie przypadkowe, bo… tak właśnie się zaczęło.
Perkusista projektu, Klek de Poitrine, zdradził wcześniej kulisy powstania ich brzmienia:
Zbudowałem pierwszą mikrotonalną gitarę, której używaliśmy, sam. Dodałem więcej progów zwykłą piłą. Kiedy zaczęliśmy na niej grać, po prostu wybuchnęliśmy śmiechem. Ale ponieważ nie jestem gitarzystą, nie wykorzystywałem w pełni potencjału instrumentu. Dałem ją Khn i powiedziałem: ‘Musisz tego spróbować, to nie ma żadnego sensu’. I od razu, kiedy zaczęliśmy na tym grać, znowu się śmialiśmy – przez to tarcie i bliskość dźwięków
Efekt? Brzmienie, które jednych zachwyca, innych kompletnie dezorientuje – ale nikogo nie zostawia obojętnym. A jeśli Dave Grohl mówi, że coś „rozwala mu mózg”, to warto przynajmniej sprawdzić, o co chodzi.











