

Josh Homme przyznał w rozmowie z Faster Louder, że praca bad „…Like Clockwork” była pełna trudności, ale skomentował to w następujący sposób:
Fakt, że było to trudne i wymagające nie oznacza, że mi się nie podobało. Ale nie oznacza też, że lubię się torturować. (…) Teraz nie boję się już nagrać płyty. Czuję się bardziej na siłach, bo udało mi się ukończyć coś, co było trudne. (…) Żyję z nagrywania płyt i chcę ubrudzić sobie ręce, bo to czyni mnie szczęśliwym.








