Lider Megadeth to człowiek, który riffy traktuje priorytetowo. Kiedy Def Leppard zaczęli odchodzić od cięższego grania w stronę ballad i popu, dla Mustaine’a przestali istnieć.
Zanim Dave Mustaine założył Megadeth i zanim trafił do Metalliki, grał w kapeli o nazwie Panic. Repertuar? Między innymi wczesny Def Leppard. To mówi wszystko o tym, jak głęboko sięgają jego inspiracje tą kapelą — i dlaczego ich późniejsza ewolucja była dla niego tak bolesna.
W przypomnianym niedawno wywiadzie dla AXS TV z 2024 roku Mustaine cofnął się do początków swojej fascynacji Leppardami — i wskazał konkretny moment, w którym coś poszło nie tak.
Kiedy po raz pierwszy usłyszałem Def Leppard, albumem, który mi się spodobał, był «On Through the Night». Mieli tam piosenkę «Rock Brigade» i to była właśnie ta piosenka, która podsumowywała naszą małą grupkę chłopaków — to, co robiliśmy, nasze nadzieje. Nikt wtedy nie wiedział, co będzie. Nikt nie wiedział, czy to przetrwa albo czy w ogóle cokolwiek z tego wyjdzie
W tamtym zespole Panic Mustaine grał „Wasted”, „Rock Brigade” i „It Could Be You”. Ta ostatnia miała na niego zaskakujący wpływ twórczy:
To jest bardzo dziwna piosenka. Myślę, że trochę pomogła ukształtować naszą piosenkę «Chosen Ones», bo ma podobnie dziwne metrum
Mustaine zatrzymał się też przy składzie gitarowym wczesnego Def Leppard — i przy kontrowersyjnej decyzji o zwolnieniu Pete’a Willisa, który odszedł z powodu problemów z alkoholem:
Myślałem, że był świetnym gitarzystą. Słuchając Steve’a Clarka i Pete’a grających razem — dwa style, które jednocześnie się ze sobą zderzały i uzupełniały. Zawsze mówiłem: jeśli ty i ja jesteśmy dokładnie tacy sami, jeden z nas jest zbędny. I to nie będę ja — to będziesz ty
A potem przyszło „Pyromania” — i dla Mustaine’a był to ostatni przystanek:
«Pyromania» była ostatnią płytą Def Leppard, której słuchałem przez naprawdę długi czas. Po prostu coraz bardziej i bardziej odchodzili od riffu. Dla mnie riff to fundament piosenki. Możesz poznać, kiedy faceci zaczynają pisać ballady — wówczas riff zaczyna zanikać
I tu Mustaine zaserwował jedno z tych zdań, które są jednocześnie komplementem i ciosem:
Często fantazjuję o rozmowie z chłopakami z Def Leppard i powiedzeniu im: «Słuchajcie, wyjdźcie z nami w trasę, ale nie możecie grać niczego po «Hysterii», okay?»
Def Leppard nigdy nie przejmowali się etykietkami i nie żałują żadnej decyzji artystycznej. Ale z perspektywy człowieka, dla którego riff jest świętością, Def Leppard skończyli się w 1983 roku. Cóż, nam wydaje się, że to chyba zbyt surowa ocena…


