W poprzedni weekend Montreux po raz kolejny stało się światową stolicą fanów Freddiego Mercury’ego i Queen. Kilka dni koncertów, spotkań, wspólnego śpiewania i celebracji muzyki artysty pokazuje, że ponad trzy dekady po jego śmierci fascynacja Freddiem wcale nie słabnie. Michał Dworakowski, organizator gdańskiego „A Night at the Philharmonic”, był na miejscu i specjalnie dla nas opisuje tegoroczne świętowanie. A ponieważ już 11 października chcemy kontynuować obchody 80. urodzin Freddiego w Gdańsku, warto zobaczyć, jak wygląda to wyjątkowe święto w Montreux.
- Pięć dni świętowania Freddiego
- Urodziny Freddiego – bez Briana, Rogera i Johna, ale z wielką muzyką
- A Night at the Philharmonic – Freddie Mercury • Queen • Barcelona
- 11 października 2026
- Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w Gdańsku
- Na scenie: Galileo Queen Tribute Mike Moran Graciela Dorbessan
Peter Freestone, który pracował dla Freddiego przez ostatnich 12 lat jego życia, powiedział, że wzrusza go, iż przez całe życie Freddie jeździł do fanów po świecie, a teraz fani przyjeżdżają do niego, do Montreux.
Dlaczego Montreux? Dla Freddiego i Queen to nie była miłość od pierwszego wejrzenia. Zespół kupił tam studio w czasie, gdy musieli pozbyć się części zarobionych pieniędzy, bo inaczej zabrałaby im je brytyjska skarbówka. Było to całkiem nowe, w owym czasie najnowocześniejsze studio w Europie, powstałe w odbudowanym po pożarze kasynie — tym samym, o którego pożarze opowiada „Smoke on the Water” Deep Purple.
Samo Montreux początkowo nie zachwyciło muzyków. Wydawało się nudne i senne. Z biegiem lat jednak spokój, brak nachalnej prasy i zapierające dech w piersiach widoki sprawiły, że Freddie i pozostali członkowie Queen pokochali to miejsce. Pod koniec życia Freddie kupił tam nawet apartament, który zdążył urządzić.

Pięć dni świętowania Freddiego
W tym roku Montreux hucznie świętowało 80. urodziny Freddiego Mercury’ego oraz 30-lecie wzniesionej tam statui artysty, zaprojektowanej przez czeską rzeźbiarkę Irenę Sedlecką. Blisko pięć dni wydarzeń oznaczało mnóstwo bezpłatnych atrakcji dla fanów z całego świata.
Bilety na płatną imprezę, organizowaną w sobotni wieczór przez Mercury Phoenix Trust — fundację do walki z AIDS założoną przez Queen i Jima Beacha — rozeszły się już w styczniu, bez słowa na temat tego, co właściwie będzie się działo, w zaledwie… 9 minut. Oczekiwania były więc ogromne.
Miejska część wydarzeń, organizowana już po raz 21., została dopracowana do perfekcji. Były koncerty na dwóch scenach, spotkania z ludźmi związanymi z Freddiem i Queen oraz bardzo nietypowe prezentacje twórczości zespołu. Utwory odgrywane przez statki paradujące po Jeziorze Genewskim na parowych gwizdkach czy filmy i prezentacje wyświetlane na wachlarzu wody rozpostartym nad jeziorem pokazują, że w Montreux naprawdę potrafią świętować. Parafrazując tytuł piosenki Freddiego „Made in Heaven”, Montreux jest takim niebem dla każdego fana Queen na świecie.
W kasynie, gdzie kiedyś funkcjonowało studio Queen, działa dziś stała i bezpłatna przez cały rok wystawa Queen Studio Experience. Fani mogą tam nie tylko oglądać pamiątki, ale również wcielić się w rolę inżynierów dźwięku i zmieniać miksy wybranych utworów.

Urodziny Freddiego – bez Briana, Rogera i Johna, ale z wielką muzyką
Na pierwszym piętrze kasyna odbywają się coroczne oficjalne Urodziny Freddiego, organizowane przez Mercury Phoenix Trust. W tym roku emocje budził skład zespołu The Mingo City Slickers.
Na scenie pojawiła się również Kashmira Bulsara, siostra Freddiego, ze swoim synem Samuelem oraz Peterem Freestonem. Opowiedzieli kilka anegdot związanych z Freddiem i wspólnie z fanami wznieśli toast urodzinowy. The Mingo City Slickers okazali się zespołem stworzonym specjalnie na tę okazję. W jego skład weszli muzycy związani m.in. z Queen Extravaganza oraz Queen + Adam Lambert, a także Ricardo Afonso, wokalista znany z musicalu „We Will Rock You”.
Briana, Rogera i Johna nie było. No, nie do końca — Brian i Roger przesłali pozdrowienia na wideo. Chociaż oczywiście żałuję, że nie pojawili się osobiście, rozumiem ideę tej imprezy jako czasu fanów z Freddiem. I w sumie szacun dla Briana i Rogera, że nie wchodzą tam i nie kradną show.
…………………………………..
A gdzie w tym wszystkim Gdańsk? W pewnym sensie właśnie w Montreux zrodził się pomysł na gdański koncert A Night At The Philharmonic. Poznani tam znakomici muzycy — na czele z Mikiem Moranem, współtwórcą albumu „Barcelona”, a także Galileo Queen Tribute i sopranistką Gracielą Dorbessan, uczennicą Montserrat Caballé — już 11 października 2026 roku pojawią się na scenie Polskiej Filharmonii Bałtyckiej.
Bilety do nabycia TUTAJ

Michał Dworakowski zamierza tam kontynuować świętowanie 80. urodzin Freddiego. Blisko 35 lat po jego śmierci doskonale widać, że zdanie charakteryzujące Freddiego, zapisane na cokole statui w Montreux — wymyślone przez Briana Maya — wciąż pozostaje niezwykle trafne: „Lover of Life. Singer of Songs.”
A sam Freddie kiedyś powiedział, że nie chce być gwiazdą rocka — chce być legendą. Historia Montreux, jej dalszy ciąg w Gdańsku, wiele innych wydarzeń na świecie oraz niegasnąca popularność i ponadczasowość muzyki Queen i Freddiego pokazują, że ta sztuka mu się udała. The Show Must Go On!
A Night at the Philharmonic – Freddie Mercury • Queen • Barcelona
11 października 2026
Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w Gdańsku
Na scenie:
Galileo Queen Tribute
Mike Moran
Graciela Dorbessan
Galileo Queen Tribute
Mike Moran
Graciela Dorbessan


