Odejście Macieja Mellera z Riverside potwierdza, że kryzys w zespole ma znacznie głębszy charakter, niż mogło się początkowo wydawać. Po wcześniejszym oświadczeniu Mariusza Dudy głos gitarzysty rzuca nowe światło na kulisy rozpadu i emocje towarzyszące tej sytuacji.
Oświadczenie Macieja Mellera potwierdza, że Riverside znalazło się w punkcie, z którego nie ma prostego powrotu. Dla fanów to kolejny po odejściu lidera, Mariusza Dudy, cios, ale też bardziej klarowny obraz wydarzeń, które doprowadziły do końca tej ważnej muzycznej historii.
Już na początku swojego wpisu Meller odnosi się do reakcji fanów i internetowej dyskusji:
Po wcześniejszych oświadczeniach widzę, że bezcennym dla wielu jest tzw. ‘wyważony głos’, żebyśmy najlepiej napisali tak, żeby nic nie napisać – ale jednak dać ogląd co, kto i dlaczego tak się stało
Zauważa też skalę emocji i chaosu:
Jestem w stanie wyobrazić sobie zaskoczenie, zamieszanie i rozumiem to, a szybkie postulaty kontynuacji zespołu z nowym wokalistą pojawiły się niemal natychmiast, „w pierwszym dniu (‘oficjalnej’ już) żałoby”
Muzyk jasno wskazuje, że konflikt w zespole był złożony i narastał od dłuższego czasu:
Powiedzenie, że to konflikt tylko między dwoma osobami (…) to duże uproszczenie, bo między całą czwórką w różnych natężeniach iskrzyło. Kiedy to ‘gorzej’ przechodzi w stan permanentny i kończą się ‘narzędzia do rozbrajania’, to… wybucha
Istotnym wątkiem jest także nieudana próba wspólnego oświadczenia zespołu. Jak ujawnia Meller:
Mariusz (…) proponował, by napisać i opublikować wspólne oświadczenie, które miało dotyczyć „zawieszenia działalności zespołu do odwołania”. Nie było zgody wszystkich zainteresowanych na taką publikację. Nie było nawet dyskusji o jej treści
Najważniejsza deklaracja gitarzysty jest jednoznaczna i zamyka jego etap w zespole:
Skończył się i mój czas w zespole Riverside (…) nie widzę możliwości kontynuacji bez jego lidera i tak ważnej osoby jaką jest Mariusz
Mimo trudnych okoliczności w jego słowach nie brakuje wdzięczności i emocji:
Trudno wyrazić słowami moją wdzięczność za Wasze wsparcie, przyjęcie i akceptację. Nigdy tego nie zapomnę. Zostaje z Wami wspaniała twórczość Riverside, piękne koncertowe wspomnienia i przede wszystkim ludzie












