Łotewska firma Mentha Works zapowiedziała wprowadzenie na rynek podłogowego procesora efektów o nazwie Monk Echo, dla którego inspiracją były m.in. tradycyjne chóralne śpiewy popularne w państwach nadbałtyckich. Dzięki temu i rozwiązaniach zastosowanych w tym urządzeniu, możemy uzyskiwać przy jego pomocy szeroką gamę nietuzinkowych i zaskakujących efektów.
Mentha Works założyli byli pracownicy firmy Gamechanger Audio, którzy zebrali zespół osób z różnych zakątków Europy związanych wcześniej z takimi firmami jak Neural DSP, Darkglass czy Marshall. Monk Echo to z jednej strony efekt Delay / Reverb, ale dodatkowo w urządzeniu zastosowano filtry formantowe pozwalające naśladować ludzki głos. Przy pomocy ośmiu pokręteł pracujących w dwóch różnych trybach możemy regulować parametry właściwe poszczególnym efektom oraz modulować i przesterowywać sygnał. Na panelu znajdziemy też nietypowy wyświetlacz oraz pokrętło MACRO regulujące jednocześnie wiele parametrów. Do dyspozycji mamy ponadto dwa przełączniki nożne, z których pierwszy pozwala aktywować lub dezaktywować Monk Echo, a drugim możemy przechodzić między presetami (8 w urządzeniu, 127 przez MIDI). Urządzenie oferuje po dwa gniazda wejściowe i wyjściowe, złącza MIDI (IN, OUT), wejście dla zewnętrznego pedału ekspresji, port USB typu C oraz gniazdo dla zewnętrznego zasilacza. Pierwsza partia Monk Echo ma trafić na rynek w lutym 2026 roku, a będzie to 500 egzemplarzy, które można już zamawiać w przedsprzedaży w cenie 384 EUR.











