UDOSTĘPNIJ

Łukasz Gorczyca to gitarzysta basowy współpracujący z całą masą artystów z całego niemal świata. Od wielu lat ściąga do Polski wielu znakomitych muzyków-instrumentalistów i wraz kolegami perkusistami (najczęściej z Tomkiem Dominikiem, bębniarzem znanym z Pudelsow, Homo Twist czy zespołu Renaty Przemyk) stanowi sekcję współpracującą z zaproszonymi gośćmi i w tym składzie odbywają trasy nie tylko po Polsce, grając koncerty klubowe, ale często również można zobaczyć ich na większych, festiwalowych scenach, związanych często z muzyką bluesową.

Po wielu latach pracy pod „obcymi szyldami” Łukasz wydał solową płytę ze swoimi kompozycjami, zatytułowaną po prostu „Łukasz Gorczyca i Przyjaciele”. W nagraniach uczestniczyli muzycy współpracujący wcześniej z naszym basistą na estradach, między innymi Jennifer Batten – gitarzystka znana z pracy w zespole Michaela Jacksona, czy Patsy Gamble, saksofonistkę współpracującą m.in. z Mickiem Jaggerem.

9 lutego 2017 Łukasz Gorczyca z kolegami pojawił się w Studiu imienia Romany Bobrowskiej w Polskim Radiu Kraków. Panowie zagrali koncert transmitowany na żywo w audycji „Pociąg do muzyki”. Za perkusją zasiadł wspomniany Tomek Dominik, a gitarowe partie wykonywane na płycie przez różnych instrumentalistów powierzono Jakubowi Szturmowi – który trzeba przyznać – z zadania wywiązał się znakomicie.

Niespodzianką był udział zaproszonych gości. Na scenie z gitarą w dłoniach pojawił się Jack Moore. Zbieżność nazwisk nieprzypadkowa – i nie chodzi tu o pokrewieństwo z aktorem odtwarzającym rolę Jamesa Bonda. Jack to syn genialnego wirtuoza blues-rockowej gitary, niezapomnianego Gary’ego Moore’a. Szczupły, młody człowiek odtwarzał na Les Paulu najsłynniejsze tematy z dorobku wspaniałego ojca, niemniej niewątpliwie jest artystą o odmiennej niż tata wrażliwości – o ile Moore senior był scenicznym zwierzęciem i wulkanem blues-rockowej energii, Moore junior sprawia wrażenie człowieka dużo bardziej subtelnego, introwertycznego, spokojnego w porównaniu ze słynnym ojcem.

Skoro panowie sięgnęli do skarbnicy hitów z repertuaru Gary Moore’a, ktoś to musiał zaśpiewać –  na scenie pojawił się drugi zaproszony gość. Przy mikrofonie stanął Arek Kłusowski, wokalista, który dał się poznać szerokiej publiczności jako finalista jednej z ostatnich edycji Voice Of Poland. Oczywiście trzeba zaufać „kierownikowi muzycznemu” projektu, czyli Łukaszowi Gorczycy, który jest doświadczonym muzykiem i świadomie dobiera partnerów do współpracy. Niemniej jednak być może jest tak, że genialne pierwowzory tak pomnikowych numerów jak „Still Got the Blues” czy „Parisienne Walkaways” czy „murowskiej” wersji „Oh Pretty Woman” zbyt mi „siedzą w uszach” w pierwotnych wykonaniach, a i sam Gary Moore jest dla mnie artystą bardzo ważnym. Dość powiedzieć, że Kłusowski nie przekonał mnie czy to jako odtwórca takiego repertuaru, ani pod względem interpretacji, ani pod względem kostiumu scenicznego, w jakim się pojawił…

Nie wnikając w szczegóły techniczne, myślę, że jego wrażliwość muzyczna i estetyczna sprawi, że świetnie sprawdzi się w innych stylistykach związanych z muzyką estradową, ale do wykonania kompozycji z biblioteki Gary Moora osobiście zaprosiłbym kilkoro innych uczestników rodzimych „talent shows” – wszak pojawiają się tam ludzie płci obojga z blues-rockowym pazurem i takim employ.

No ale może to tylko moje odczucie, oczywiście „zdrady nie było”, i całość prezentowanego materiału świetnie zabrzmiała, głównie ze względu na instrumentalistów. Świetnie brzmiał „precel” w rękach Łukasza, znakomita współpraca z perkusistą, z którym w końcu znają się jak „łyse konie” powodowała, że zespół był napędzany solidną sekcyjną lokomotywa. Bardzo dobra gra Kuby Szturma – zarówno w partiach akompaniamentu, jak i w popisów solowych i dobre brzmienie gitary Jacka Moore’a były przysłowiowymi wisienkami na torcie. Świetnie, że w rozgłośniach Polskiego Radia ciągle organizuje się takie koncerty z żywą, dobrą muzyką.

W Radio Kraków odpowiedzialny jest za taki stan rzeczy między innymi nieustraszony i waleczny promotor dobrej muzyki, redaktor Antoni Krupa, który wystąpił przed zespołem Łukasza Gorczycy ze swoim duetem The New Lessers, w którym występuje wespół z przecudnej urody i jeszcze większego talentu pieśniarką, akompaniującą sobie na gitarze Agatą Ślazyk, artystką Piwnicy Pod Baranami.

Prezentujemy galerię zdjęć z tego wydarzenia.

Tekst i foto: Sobiesław Pawlikowski


---------------------------------------------------------------------------

Najnowszy drukowany numer TopGuitar możesz kupić online:

majowe wydanie TopGuitar (TG 05/2017).


Lub ściągnij wydanie na tablet/smartfon:
iOS: http://topguitar.pl/ios/
Android: http://topguitar.pl/android/


Zamów prenumeratę w promocji: http://topguitar.pl/sklep/

----------------------------------------------------------------------------

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułVotum i Lion Shepherd na wspólnej trasie
Następny artykułMooer Ocean Machine, przenośne efekty gitarowe PE 100 i Tender Octaver
Jego muzyczna podróż zaczęła się wiele lat temu, gdy jako 13-latek usłyszał klasyczny album Deep Purple “Nobody's Perfect”. Nauczył się grać na gitarze, potem na basie, założył swój pierwszy zespół, napisał swoje pierwsze piosenki... Jego muzycznym mentorem jest wokalista Jacek Siciarek, z którym grał w funk-bluesowym zespole DzieńDobry. Potem trafił do gdyńskiej formacji FARBA, z którą nagrał kilka płyt i wylansował kilka przebojów. W międzyczasie rozpoczęła się jego pasja dziennikarska, najpierw w czasopiśmie Gitara i Bas, potem w magazynie TopGuitar. Pisze także artykuły do czasopism TopDrummer i Muzyk. Jakieś pasje? Tak: gitara basowa, gitara basowa i... gitara basowa!