Jake Kiszka z Greta Van Fleet uważa, że rock nie wykorzystuje w pełni swojego potencjału. W wywiadzie dla MetalTalk gitarzysta opowiedział o swoim projekcie Mirador, który tworzy razem z Chrisem Turpinem i perkusistą Markym Lennonem. Kiszka wyjaśnia, że podczas pracy nad ich debiutanckim albumem kluczowe było dla niego połączenie tradycji z nowym spojrzeniem na muzykę.
Muzyka Mirador czerpie inspiracje nie tylko z bluesa, lecz także z folkloru i jeszcze dawniejszych narracji niekoniecznie muzycznych. Trójka muzyków zainteresowała się starymi balladami i mitami, adaptując je na potrzeby współczesnych kompozycji. Dla Kiszki to połączenie przeszłości z nowatorskim podejściem jest nie tylko ideą Mirador, ale także kierunkiem, w którym powinien rozwijać się cały światowy rock.
We wspomnianym wywiadzie Jake powiedział:
Współczesne rockowe płyty mają bardzo wąskie spojrzenie. Chodzi o pewną filozofię tego, czym rock ‘n’ roll mógłby lub powinien być dla naszego pokolenia. My rozważaliśmy przyszłość rocka, ale zrobiliśmy dokładnie odwrotnie: spojrzeliśmy wstecz, a może jeszcze dalej wstecz, przez nitki wpływów, które są linią wynalezienia rocka ‘n’ rolla
Inspiracje sięgnęły więc daleko poza standardowe brzmienia i gatunki:
Wracaliśmy do bluesa i folku, ale też jeszcze dalej – do muzyki rdzennych Amerykanów, muzyki plemiennej Afryki, sufickiej muzyki Indii, muzyki Europy Wschodniej, a także nordyckiej, celtyckiej i węgierskiej tradycji ludowej
Ten duch odkrywania nie kończy się w studio – na trasie koncertowej utwory Mirador zmieniają się niemal codziennie:
To, jak te piosenki ewoluowały, jest szalone. Większość materiału powstała na dwóch akustycznych gitarach w starej wiktoriańskiej rezydencji w East Nashville. Graliśmy wersje utworów przed nagraniem, potem je nagraliśmy, a one znów się zmieniły. Potem ułożyliśmy set główny, i znów zmieniły się po raz czwarty – a potem zmieniają się każdego wieczoru. To prawdziwie zmieniające kształt doświadczenie na bieżąco
Takie podejście pokazuje, że czasem, by pchać gatunek do przodu, trzeba oprzeć się na improwizacji i impresjonistycznym „chwytaniu chwili”, jednocześnie sięgając jeszcze głębiej w przeszłość muyki.
Ostatni singiel Mirador to dowód na wszystkie powyższe słowa, choć można by też powiedzieć, że harmonia została po prostu żywcem wyjęta z „All Along The Watchtower” Jimiego Hendrixa…











