John McLaughlin, wirtuoz gitary jazzowej, w rozmowie promującej swój nowy album „Live at Montreux Jazz Festival 2022” wrócił pamięcią do niezwykłego, choć nieudolnego spotkania z Jimim Hendrixem w Nowym Jorku w marcu 1969 roku.
Choć ich muzyczne światy były odmienne, to obaj niewątpliwie opierali się na improwizacji i niepodważalnym wpływie na rozwój muzyki gitarowej. Hendrix – ze swoim cięższym podejściem do bluesa – otworzył drogę rozwoju gitary w kierunku rocka, hard rocka i metalu, inspirując niezliczone pokolenia gitarzystów.
McLaughlin przyznał, że sesja w Record Plant nie poszła zgodnie z planem:
To było trochę katastrofalne. Wszedłem do studia z Mitchem Mitchellem – znałem go jeszcze z lat 60. z zespołu Georgie Fame’a. I było głośno. Właściwie trwała tam wielka impreza, wtedy też po raz pierwszy spotkałem Buddy’ego Milesa i od razu się dogadaliśmy. Właściwie to zostaliśmy przyjaciółmi
Hendrix był wtedy w trakcie przechodzenia z The Experience do Band of Gypsys. McLaughlin wspominał, że w studiu panowała luźna atmosfera, pełna muzyków i improwizacji. Niestety, warunki sprzętowe zupełnie mu nie sprzyjały:
Problem polegał na tym, że miałem tylko Gibsona Hummingbirda. Wiesz, to taki akustyk z okrągłym otworem. Bo kiedy mieszkałem w Europie, skończyły mi się pieniądze i musiałem sprzedać moją naprawdę dobrą gitarę Gibsona. Został mi tani instrument z przystawką DeArmond. Ale przy takim poziomie głośności, gdy go podłączyłem, pojawiało się natychmiastowe sprzężenie. Naprawdę ciężko było grać. To było niefortunne, bo potrzebowałem gitary solid-body
Mimo problemów technicznych, spotkanie z Hendrixem wywarło na nim ogromne wrażenie:
Poznałem Jimiego. Był uroczym facetem. Spotkaliśmy się jeszcze później i mieliśmy okazję porozmawiać. Był całkowicie pozbawiony zadęcia i sztuczności. Ale myślę, że wiedział, że wywołuje rewolucję w gitarze elektrycznej. Na pewno wpłynął na mnie i na jakieś dodatkowe pięć milionów gitarzystów. Był jednoosobową rewolucją. To, co robił z pedałem wah-wah i wzmacniaczem Marshalla, było niewiarygodne
A poniżej wklejamy apetyczną zapowiedź wspomnianego albumu:











