W ostatnich latach swojego życia Ozzy Osbourne pozostawał niezwykle aktywny w studiu. W 2020 roku wydał album „Ordinary Man”, a dwa lata później „Patient Number 9” – oba wyprodukowane przez Andrew Watta. Producent, który współpracował również z The Rolling Stones czy Iggy Popem, szybko stał się bliskim przyjacielem rodziny Osbourne’ów, a także uczestniczył w pożegnalnym koncercie Black Sabbath. Właśnie dowiedzieliśmy się, że uważa on Ozzy’ego za muzycznego geniusza.
Choć zdrowie zmuszało Ozzy’ego do ograniczenia koncertów, artysta niemal do końca pozostawał twórczo aktywny. Jego ostatnie płyty pokazują, że pomimo upływu lat wciąż miał ogromny wpływ na brzmienie rocka i metalu. A w studiu cały czas trzymał ręce na pulsie, do końca zachowując decydujący wpływ na swoje utwory.
W rozmowie z magazynem Rolling Stone, Andrew Watt, czyli producent ostatnich albumów Księcia Ciemności, wspominał, czego dowiedział się od niego na temat tego, co naprawdę czyni rockowe utwory ciężkimi. Jak opowiadał, Ozzy miał jedną radę, którą powtarzał mu wielokrotnie:
Zawsze mówił mi: ‘Posłuchaj Led Zeppelin i powiedz, co jest najgłośniejsze.’ A ja, pewny siebie, odpowiadałem: ‘Perkusja. John Bonham.’ Na to Ozzy: ‘Nie, nie perkusja. To bas’
Według Osbourne’a to właśnie gitara basowa jest fundamentem ciężkiego brzmienia.
Podkreślał, że bas jest najważniejszym elementem rockowego utworu. Musisz upewnić się, że jest obecny, pulsujący, przebija się i zapewnia poczucie rytmu, bo to on stanowi most między perkusją a gitarami. To on sprawia, że utwór brzmi ciężko, bo gitary mogą przebić się w miksie tylko wtedy, gdy bas jest ustawiony we właściwy sposób. Trudno sprawić, by bas się przebijał, a jednocześnie trzymał dół
Watt przyznał też, że Ozzy miał niezwykłą zdolność wychwytywania szczegółów w studiu:
Jego uszy były bardzo wyczulone. Mogło się wydawać, że nie słucha, ale słyszał absolutnie wszystko. Bywały chwile, gdy siedzieliśmy w studiu, coś odtwarzaliśmy, a on sobie rysował i myślałem: ‘Nie słucha.’ A potem rzucał jedno zdanie, które uderzało prosto w sedno – zawsze w pozytywny sposób
Producent nie kryje podziwu dla swojego współpracownika i przyjaciela:
Miał 55-letnią karierę, w której wszystko było na najwyższym, monumentalnym poziomie. To jeden z najmądrzejszych ludzi, jakich kiedykolwiek spotkałem – pasjonat historii, geniusz, dosłownie geniusz


