26 listopada 2025 roku warszawski Klub Stodoła stał się świadkiem triumfalnego powrotu do korzeni rocka. John Porter, polsko-brytyjski weteran sceny, celebrował 45-lecie wydania kultowego albumu „Helicopters”, uważanego za podwaliny polskiego rocka lat 80. Koncert, z udziałem zespołu Helicopters’45, był wydarzeniem pełnym nieokiełznanej energii, szczerości i hołdu dla klasycznego rockowego brzmienia.
Muzyka prezentowana przez Johna Portera to alternatywny rock z silnymi naleciałościami nowej fali i bluesa, charakteryzujący się anglojęzycznymi, buntowniczymi tekstami oraz surowym, gitarowym brzmieniem. Sam artysta udowodnił, że debiutancki materiał sprzed lat wciąż brzmi świeżo i bezkompromisowo.
Setlista skupiona była na utworach z „Helicopters”, które zagrane zostały z dojrzałością i wieloletnim doświadczeniem, ale i z młodzieńczym zapałem. Recenzje zgodnie podkreślały doskonały warsztat muzyków i to, że John Porter wciąż jest w świetnej formie wokalnej i scenicznej, w pełni zasługując na miano jednego z najbardziej cenionych rockmanów w Polsce.
Tego wieczoru w Stodole panowała wspaniała atmosfera. Koncert był prawdziwym świętem dla tłumów fanów, którzy wypełnili klub, chcąc na nowo odkryć magię muzyki Portera. Był to powrót do młodości dla wielu obecnych. Publiczność, wciągnięta w energetyczne i mocne granie, bawiła się znakomicie.
Najbardziej wzruszającym elementem były momenty, kiedy widownia spontanicznie włączała się we wspólne śpiewanie refrenów, podkreślając tym samym status Portera jako artysty, który na stałe wpisał się w historię rocka. Intensywne, klimatyczne nagłośnienie oraz specjalne aranżacje stworzyły niepowtarzalne doświadczenie, które na długo pozostanie w pamięci warszawskiej publiczności
Foto i tekst: Rafał Demski / rafaldemski.com


























































