12 lutego w Gdańskim B90, mogliśmy zobaczyć koncert klasyki niemiecko/rumuńskiego power metalu jakim jest Powerwolf. Był to bardzo specyficzny koncert…
Zacznijmy od tego że zespół zagrał bez swojego perksusisty Roel van Helden, który się rozchorował i został odwieziony do szpitala na trochę przed wyjściem głównej gwiazdy. Zespół nie zawiódł, Attila wyszedł do swoich fanów, opowiedział o sytucji i chwile później rozpoczął gotycko-power metalowe granie. Zespół nakarmił publiczność długim setem, gdzie usłyszeliśmy sporo hitów: „Army Of The Night”, „We Drink Your Blood” czy ” Sanctified With Dynamite”. Trzeba przyznać chłopakom że mają parcie na szkło, mimo że żona jednego z nich jest fotografką. Takiego pozowanie do fotografów nie widziałem tak długo jak fotografuje koncerty. Zespół zagrał wspaniały, dynamiczny koncert, mimo niskiej frekwencji w klubie.






Tymczasem zapraszam Was do obejrzenia relacji z tych koncertów i standardowo do odwiedzenia mojego fanpage :)
Fot/Tekst: Karol „Tarakum” Makurat | www.facebook.com/TarakumPhotography
























































































