Sylwestrowy występ Stinga został już chyba skomentowany na wszystkie sposoby i we wszystkich kontekstach, od artystycznych, przez polityczne. Ostatnio swoją cegiełkę do tej dyskusji dołożyła polska wokalistka Doda, znana m.in. z romansu z Nergalem.
Doda jak to Doda, nie przebierała w słowach i w swojej wypowiedzi ostro przejechała się po samym Stingu, jak i po „kompleksie zachodu”, który, jak się domyślamy, według artystki wciąż pokutuje u polskich fanów muzyki.
Doda najpierw zasugerowała, że ona sama jest ambitna, kreatywna, pomysłowa i szalona, a Sting, w przeciwieństwie do niej, jest wygodny, bo wyszedł w czapce, stanął w miejscu i po prostu odśpiewał to, za co miał zapłacone. Poniżej cytujemy, co jeszcze powiedziała Doda (uwaga – wulgaryzmy!):
Proszę, nie pierdolcie mi farmazonów o Stingu. I nie porównujcie polskich artystów do Stinga. Gdzie wręcz bucha w tych komentarzach kompleks zachodu, który utrzymuje się od przynajmniej 20 lat, w całej Polsce, jeszcze po komunizmie, gdzie każdy panu z zachodu prawie laskę robił. Polscy artyści są tak samo dobrzy, doceniajcie ich, dawajcie im wiatr w skrzydła. Przestańcie się podniecać wszystkim, co z zachodu.
Doda kontynuowała ten speech, nie pozostawiając na Stingu suchej nitki, a równocześnie zachwalając polskich artystów:
Przestańcie porównywać Stinga, który stoi w czapce, w kurtce przy dmuchawie, nie rusza się z jednego miejsca, do wszystkich innych artystów, którzy dają z siebie o sto procent więcej, tylko dlatego, że on jest z zagranicy
Cała wypowiedź Dody do wysłuchania poniżej.
@doda ♬ dźwięk oryginalny – Doda


