Temat wykorzystywania podkładów podczas koncertów Mötley Crüe wraca jak bumerang. Tym razem sprawę postanowił wyjaśnić sam Nikki Sixx, który przyznał, że zespół rzeczywiście korzysta z wcześniej przygotowanych ścieżek. Jednocześnie stanowczo zaznaczył, że członkowie zespołu grają swoje partie instrumentalne na żywo.
Nikki Sixx: „Zrozumieliśmy, że możemy dodać elementy, których nie da się zagrać na żywo”
Wypowiedź Nikki Sixxa pojawiła się w odpowiedzi na pytanie fana w serwisie X. Basista wskazał, że inspiracją dla Mötley Crüe była m.in. Queen i sposób, w jaki ten zespół wykorzystywał dodatkowe ścieżki podczas wykonywania „Bohemian Rhapsody” (cytujemy za Guitar World).
Kiedy zobaczyliśmy, że Queen wykorzystuje niektóre z nich, żeby pomóc sobie podczas wykonywania na żywo »Bohemian Rhapsody«, zrozumieliśmy, że możemy dodać elementy, których nie jesteśmy w stanie zagrać na żywo
Jak wyjaśnił Sixx, chodzi przede wszystkim o dodatkowe warstwy aranżacyjne, a nie o zastępowanie gitarzystów czy basisty. Na taśmach mogą znajdować się m.in. partie orkiestracji czy saksofonów. Takie rozwiązania wykorzystywane są choćby w „Home Sweet Home” oraz „Rattlesnake Shake”.
Synchronizujemy je z tym, co gramy, i gramy w 100 procentach na żywo. To lepsze dla fanów, a my cieszymy się, że możemy na żywo zrobić to, co zrobiliśmy w studiu. To sytuacja, w której wszyscy wygrywają
Mötley Crüe wcześniej mieli już problemy z zarzutami o playback
To ważne rozróżnienie, ponieważ Mötley Crüe znajdują się pod lupą fanów właśnie ze względu na podejrzenia dotyczące wykorzystywania playbacku. W przeszłości pojawiały się nawet znacznie poważniejsze oskarżenia – Mick Mars, były gitarzysta zespołu, zarzucał kolegom wykorzystywanie nagranych partii podczas koncertów.
Szczególne kontrowersje wzbudził występ z 2022 roku, kiedy internauci zwrócili uwagę na niespójność pomiędzy ruchami Tommy’ego Lee za zestawem perkusyjnym a dźwiękiem słyszanym z systemu nagłośnieniowego.
Sama obecność backing tracków nie musi jednak oznaczać, że koncert jest playbackiem. We współczesnych, rozbudowanych produkcjach koncertowych dodatkowe ścieżki mogą służyć do odtworzenia elementów aranżacji, których nie sposób wykonać w kilkuosobowym składzie – od orkiestracji po chórki, efekty czy dodatkowe instrumenty.
Gdzie kończy się wsparcie, a zaczyna „udawanie” grania?
Deklaracja Sixxa jest dość jednoznaczna: dodatkowe elementy są nagrane, ale podstawowe partie zespołu mają być wykonywane na żywo. To istotna różnica w stosunku do sytuacji, w której nagranie zastępuje muzyka stojącego na scenie.
Jeśli publiczność tego właśnie oczekuje to nie ma problemu.


