Jednym z najbardziej kultowych i rozpoznawalnych produktów amerykańskiej firmy Electro-Harmonix jest Big Muff – przester typu fuzz, który przez lata definiował brzmienie wielu gitarzystów rockowych. Od momentu premiery jego pierwszej wersji na rynek trafiło wiele różnych odmian tego urządzenia. Jak się jednak okazuje, nie wszystkie projekty zostały zrealizowane, a część z nich zniknęła w mrokach historii. Dzięki przypadkowemu odkryciu, jeden z nich doczekał się urzeczywistnienia po latach, trafiając na rynek jako Big Muff Pi 2.
Kilka lat temu, Josh Scott (założyciel JHS Pedals) i Daniel Danger trafili do domu Boba Myera – projektanta odpowiedzialnego m.in. za pierwszy efekt Big Muff Pi. W jego nieruszanym od lat przydomowym warsztacie znaleźli prawdziwy skarbiec w postaci nie tylko starych efektów Electro-Harmonix, ale także prototypów i różnych nieukończonych projektów. Trafili tam także na rozmaite dokumenty, wśród których był opracowany lata temu przez Myera schemat Big Muffa wykorzystującego wzmacniacze operacyjne. Nie został on wówczas wybrany do realizacji, a potem poszedł w zapomnienie. Teraz, cztery lata po odnalezieniu tego schematu został on wykorzystany do budowy efektu będącego wspólnym projektem znalazców i firmy Electro-Harmonix. Tym co wyróżnia Big Muff Pi 2 i wpływa na brzmienie oferowane przez ten efekt jest zastosowanie w nim dwóch podwójnych wzmacniaczy operacyjnych (Dual Op-Amp). Efekt zamknięty w obudowie Nano oferuje pokrętła Volume, Tone i Sustain oraz przełącznik nożny True Bypass. Oprócz wejścia i wyjścia audio do dyspozycji mamy gniazdo dla opcjonalnego zasilacza, a w komplecie znajduje się bateria 9V. Cena tej „kostki” wynosi 122 USD.











