„Eruption”, kultowe solo Eddie’ego Van Halena z 1976 roku, uważane jest za szczyt szkoły shredowej, która na zawsze zmieniła świat gitary. Niesamowitą reinterpretację tego fragmentu zaprezentował młody gitarzysta z São Paulo – Filipe Rosset. Wykonuje kluczowe partie tappingu tego solo… używając tylko lewej ręki.
Rosset imponuje nadzwyczajną rozpiętością palców. Jednym palcem “zakotwicza” się na gryfie, podczas gdy pozostałe palce swobodnie “tańczą” po podstrunnicy, tworząc płynne legato i ton przypominający klasyczny tapping.
Na czym polega siła tego wykonania? Estetyka i precyzja: mimo ekstremalnego wyzwania technicznego, Rosset utrzymuje bardzo czyste brzmienie. Efekt jest tak widowiskowy, że trudno oderwać wzrok od jego dłoni, śledząc każdy precyzyjny ruch po gryfie.
W każdym razie, technika gitarowa cały czas się rozwija i kolejne bariery są przełamywane przez kolejne pokolenia gitarzystów.


