Dzisiaj, 13 marca 2026 roku, światło dzienne ujrzał „Kintsugi” – wyczekiwany, pierwszy solowy album brytyjskiego wirtuoza Jacka Gardinera. To blisko 50 minut nowoczesnego fusion najwyższej próby, podane w towarzystwie największych gwiazd współczesnej gitary.
Tytuł krążka nawiązuje do japońskiej sztuki naprawy ceramiki złotem. Dla Gardinera to metafora walki z artystycznym zwątpieniem – dowód na to, że muzyczne „pęknięcia” i trudne doświadczenia czynią końcowe dzieło piękniejszym.
Podobnie jak wielu muzyków, zmagam się z syndromem oszusta i zwątpieniem w siebie. Kintsugi to opowieść o nauce szacunku do tych „pęknięć” – chwil niepewności, zmian i naprawy – oraz niesieniu ich dalej jako źródła siły
Na płycie usłyszymy m.in.:
- Matteo Mancuso i Andy’ego Timmonsa,
- Cory’ego Wonga (Vulfpeck),
- sekcję rytmiczną zespołu Dirty Loops (Henrik Linder i Aron Mellergård)

Za produkcję i miks odpowiada Owane, co gwarantuje charakterystyczne, soczyste brzmienie z pogranicza progresywnego rocka i jazz-fusion.
Album promuje energetyczny singiel „Fan Boy”. Dla gitarzystów pragnących zgłębić technikę Jacka, artysta przygotował bogaty pakiet materiałów dodatkowych: od kompletnych tabulatur, przez backing tracki, aż po autorskie presety do procesora Neural DSP Quad Cortex.
Krążek jest już dostępny w serwisach streamingowych oraz w wersji fizycznej (CD i winyl) na oficjalnej stronie muzyka, a dzisiaj Jack opublikował także kolejny klip do utworu z płyty.
Słuchamy i oglądamy:


