Już wkrótce fani rocka będą mogli zobaczyć wyjątkowy dokument poświęcony Ozzy’emu Osbourne’owi. Produkcja zatytułowana „Ozzy: No Escape From Now” to dwugodzinny film, który w szczery i osobisty sposób opowiada o ostatnich sześciu latach życia legendy.
Historia filmu rozpoczyna się w 2019 roku, kiedy Ozzy Osbourne uległ poważnemu wypadkowi. Upadek sprawił, że artysta musiał odwołać swoją pożegnalną trasę koncertową, a niedługo później usłyszał diagnozę choroby Parkinsona. W dokumencie nie zabraknie trudnych wspomnień – Sharon Osbourne opowiada, jak głęboka depresja odebrała jej mężowi chęć do życia i walki.
Mimo przeciwności to właśnie muzyka pozwoliła Ozzy’emu odnaleźć w sobie siłę. Współpraca z Post Malonem i Andrew Wattem przy singlu „Take What You Want” w 2019 roku dodała mu energii i, jak sam podkreśla, była dla niego „najlepszym lekarstwem” w tamtym okresie.
Film prowadzi widza przez pełną emocji drogę – od wspomnianego upadku aż po ostatni koncert artysty, który odbył się 5 lipca 2025 roku, krótko przed jego śmiercią. Na ekranie pojawiają się nie tylko członkowie rodziny Osbourne’a, ale również przyjaciele i współpracownicy ze świata muzyki, w tym Tony Iommi, Duff McKagan, Slash, James Hetfield, Billy Idol, Chad Smith, Zakk Wylde, Tom Morello czy Billy Corgan.
Twórcy zapowiadają, że będzie to obraz inny niż wszystkie – intymny portret człowieka, którego wszyscy kochali takim, jakim był, i który musiał zmierzyć się z nieubłaganie upływającym czasem i pytaniem, czy jeszcze raz stanie na scenie. „Ozzy: No Escape From Now” zadebiutuje 7 października wyłącznie na platformie Paramount+.


