Londyńska gitarzystka i producentka Aziya zaczynała od nagrań publikowanych z własnej sypialni, a dziś ma za sobą występy u boku takich artystów jak Yungblud czy Olivia Rodrigo, udział w programie Fender Next oraz kontrakt z Atlantic Records. Po rozstaniu z dużą wytwórnią wraca jednak do korzeni – i przede wszystkim do gitary!
Na pocieszenie (dla niektórych…) zacznijmy od tego, że Aziya jest w dużej mierze samoukiem. I chyba od początku nie była grzeczną uczennicą…
Pomyślałam: nie ma mowy, żebym nie grała na gitarze! Udało mi się pożyczyć ze szkoły moją pierwszą gitarę elektryczną – był to Squier. Do tej pory jej nie oddałam. Ale oddam, kiedy już zrobię wielką karierę
Jej muzyczna droga nabrała tempa podczas pandemii, gdy zaczęła publikować w mediach społecznościowych własne utwory oraz gitarowe interpretacje cudzych piosenek.
Natomiast o swoich inspiracjach mówi tak:
Wszyscy moi ulubieni gitarzyści, od Jimmy’ego Page’a po Jimi’ego Hendrixa – nawet ci, którzy wyglądają podobnie do mnie, jak Hendrix i Prince – to mężczyźni! Pomyślałam wtedy: gdzie są kobiety? One są, tylko pozostają w ukryciu – od Sister Rosetty Tharpe po June Millington z zespołu Fanny. Jest też Viv Albertine z The Slits. One naprawdę tam są
Aziya trafiła do internetowego programu Girls With Guitars prowadzonego przez H.E.R. Wspomina to teraz tak:
Każdy gitarzysta szedł tam z przekonaniem: 'będę grać źle, ale mocno, i nie obchodzi mnie to’
Gitara zamiast perfekcjonizmu
Muzyka Aziyi łączy rock, pop i R&B, a gitarę można znaleźć praktycznie w każdym jej utworze. Artystka szczególnie ceni możliwość eksperymentowania i świadomego wychodzenia poza utarte schematy.
Chodzi o to, żeby mieć odwagę powiedzieć: nie obchodzi mnie, że to nie jest perfekcyjne
Na co dzień korzysta m.in. z Fendera Telecastera, Mustanga, P-Bassa i japońskiego reissue Jaguara z lat 60. Wśród efektów dominują chorus, delay i reverb, a gdy chce mocniejszego brzmienia, sięga po Pro Co RAT. Niedawno dołączył do tego Neural DSP Quad Cortex.
„Nie mogę już stracić twórczej autonomii”
Po rozstaniu z dużą wytwórnią Aziya nie zamierza wracać do dawnego modelu kariery – doświadczenie to skłoniło ją do jeszcze mocniejszego postawienia na niezależność.
Kiedy zostałam wyrzucona z wytwórni, pierwszą rzeczą, którą zapisałam, były moje twórcze zasady, których nie zamierzam łamać. Pierwsza z nich brzmiała: nie mogę już nigdy stracić swojej twórczej autonomii ani próbować zadowalać wszystkich
Jej nowy etap rozpoczął singiel Sabotage!, zapowiadający projekt Saboteur. Aziya zapowiada na nim jeszcze więcej gitar i eksperymentów na styku rocka, hip-hopu i alternatywy.
Najbardziej sobą czuję się, kiedy gram na gitarze. Wróciłam do swoich korzeni. Teraz jedynym głosem, którego słucham i który ma znaczenie, jest mój własny oraz głosy współpracowników, z którymi jestem w studiu


