Rob Trujillo ujawnił kulisy powstania jednego z najbardziej kultowych instrumentalnych utworów thrash metalu. Basista Metallica w podcaście The Metallica Report opowiedział historię nagrań „Orion”, zdradzając, że słynna solówka basowa pierwotnie była przeznaczona dla gitarzysty zespołu.
„Orion” znalazł się na legendarnym albumie „Master of Puppets” i w dużej mierze został napisany właśnie przez Cliffa Burtona, który nadał mu kosmiczny klimat i rozbudowaną strukturę. Kompozycja stała się jednym z najważniejszych momentów płyty, pokazując zupełnie nowe podejście do roli gitary basowej w ciężkiej muzyce.
Przypominamy, że w utworze występują dwie solówki basowe, które często mylone są z solówkami gitarowymi. Pierwsza zaczyna się w 1:42 i trwa do 2:13. Druga pojawia się znacznie później, po interludium basowym. Zaczyna się w 6:36 i trwa do 6:55. Dźwięki otwierające zostały uzyskane przez Cliffa za pomocą pedału wah-wah na jego basie.
Rob Truijillo wyjaśnił, że w zamyśle producentów i zespołu to Kirk Hammett miał zagrać fragment solowy w utworze, jednak sytuacja w studiu potoczyła się zupełnie inaczej.
Początkowo to Kirk miał zagrać tam solo, ale był poza studiem. Wrócił następnego dnia i Cliff miał już nagraną ścieżkę. Zagrał tam solo i nie było już miejsca na solówkę dla Kirka. Nie żeby Kirk miał za mało solówek, ale Cliff zabrał jego solo – i uważam, że to jest po prostu niesamowicie fajne
Basista podkreślił również, jak ogromny ładunek emocjonalny niesie instrumental z 1986 roku i dlaczego tak silnie jednoczy zarówno zespół, jak i fanów.
‘Orion’ to utwór, który automatycznie nas jednoczy – to kwestia emocji i osobowości tej kompozycji. Jest tak zaraźliwy, że musimy być razem jako zespół, a także razem z fanami
Te słowa przypominają, jak ważną rolę w historii grupy odgrywał Cliff Burton – nie tylko jako wirtuoz basu, ale jako współtwórca charakterystycznego, melodyjnego podejścia do thrash metalu. Pokazują też kreatywną dynamikę, jaka panowała w klasycznym składzie Metalliki w połowie lat 80.











