Wielu artystów oddałoby wszystko, by pojawić się na scenie podczas pożegnalnego koncertu Ozzy’ego Osbourne’a i Black Sabbath. Nie należał jednak do nich Robert Plant, który mógł pozwolić sobie na luksus, by tak wyjątkowe zaproszenie… odrzucić – i miał ku temu powody, które sam wytłumaczył w najnowszym wywiadzie.
Mniej niż trzy tygodnie przed śmiercią (22 lipca 2025) Ozzy ponownie stanął na scenie z Black Sabbath w swoim rodzinnym mieście Birmingham. Był to ostatni występ w jego karierze – wyjątkowy wieczór, podczas którego Książę Ciemności zagrał również solowy set, siedząc na jedynym w swoim rodzaju tronie. Charytatywna impreza Back to the Beginning zgromadziła na scenie gwiazdy światowego formatu, takie jak Metallica, Tool, Guns N’ Roses, Steven Tyler, Billy Corgan czy Travis Barker.
Robert Plant, podobnie jak członkowie Black Sabbath, wywodzi się ze sceny muzycznej Midlands z końca lat 60. i znał pionierów metalu osobiście jeszcze zanim obie grupy osiągnęły sławę – grali wtedy w tych samych pubach. W rozmowie z magazynem Mojo były frontman Led Zeppelin zdradził, że otrzymał zaproszenie na ten historyczny koncert od swojego dawnego przyjaciela Tony’ego Iommiego, ale odmówił.
Jego wypowiedź wskazuje na to, że Plant nie ma już mentalnie nic wspólnego z hard rockiem, a tym bardziej z metalem i to był właśnie powód jego grzecznej odmowy:
Powiedziałem: Tony, chciałbym przyjść, ale nie mogę
Plant rozwinął swoją myśl:
Po prostu nie mogę. Nie mówię, że wolę spędzać czas z Peterem Gabrielem czy Youssou N’Dourem, ale kompletnie nie orientuję się już w tym świecie. Nie potępiam go, nie mam nic przeciwko. Po prostu odkryłem inne światy, które mają w sobie ogromne bogactwo
Po śmierci Osbourne’a Plant zamieścił w mediach społecznościowych wpis pożegnalny:
Żegnaj Ozzy… cóż to była za podróż… żegluj tam w górze… wreszcie w spokoju… naprawdę zmieniłeś planetę rocka
Jak wynika z dokumentów złożonych w Londynie przez córkę muzyka, Aimée Osbourne, Ozzy zmarł w wyniku zatrzymania akcji serca. Zgodnie z życzeniem, podczas prywatnej ceremonii z udziałem rodziny i przyjaciół, został pochowany 31 lipca nad jeziorem na swojej posiadłości w Buckinghamshire,.


