Świętowanie Sylwestra i Nowego Roku to specyficzny rytuał przejścia. Z jakiegoś powodu lubimy postawić między tymi dwoma dniami grubą kreskę, oddzielić kolejny miniony okres naszych żyć od tego, który się właśnie rozpoczął. Robimy noworoczne postanowienia, które trafia szlag pewnie, jeszcze zanim śniegi zaczną się topić. Zachowujemy się tak, jakby 1 stycznia wszystko zaczynało się od nowa, a przecież tak nie jest. To, czego nauczyliśmy się w 2017 roku, będzie procentować w 2018 i później. Za błędy popełnione w przeszłości będziemy płacić także w przyszłości. A jednak, skoro już ta faza liminalna istnieje, warto ją wykorzystać i wejść w nowy rok z przytupem. Trzeba od razu postawić sobie poprzeczkę wysoko, żeby potem móc ją tylko jeszcze podnosić. My ze swojej strony dostarczymy Wam inspiracji, prezentując zestaw artystów, którzy doszli wysoko dzięki długim latom ciężkiej pracy.
O zaangażowaniu i poświęceniu Zakka Wylde mówić nie trzeba – pozwolę sobie jedynie wspomnieć, że w tym roku czeka go promocja nowej płyty Black Label Society, pożegnalna trasa z Ozzym, kolejne koncerty z Zakk Sabbath.
Pracowici są też Avenged Sevenfold, którzy już myślą o kolejnych nagraniach i trasach, choć dopiero co wypuścili „The Stage” i wrócili z trasy z Metalliką.
Zresztą wszyscy nasi bohaterowie – powracająca po latach od opuszczenia The Gathering i pracy solowej do liderowania zespołowi Anneke Van Giersbergen z Vuur, Jacek Królik, Richard Jones ze Stereophonics (bohater coverstory w „TopBass”), Colin Bass z Camel czy heros Bruce Dickinson, którego fragmenty autobiografii publikujemy w „TopStudio” albo duet Gavin Rossdale i Chris Traynor z Bush – wszyscy są swoistymi symbolami muzycznej determinacji.
Niech zatem będą dla nas wszystkich inspiracją, byśmy za rok o tej porze byli jeszcze jeden schodek wyżej.
Zapraszam do lektury
Jakub Milszewski















Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.