John Mayer po raz kolejny przypomina, dlaczego jego sygnowany model PRS Silver Sky oraz ogólnie elektryczne gitary PRS różnią się od wszystkiego innego na rynku. Według artysty jest w nich coś wręcz „cudownego” – zarówno pod względem brzmienia, jak i niezawodności.
Choć John Mayer przez lata był utożsamiany z Fenderem Stratocasterem, w 2018 roku świat gitary elektrycznej obiegła wiadomość, że muzyk związał się z firmą PRS Guitars. Efektem tej współpracy stał się model PRS Silver Sky, nad którym „prace rozwojowe” trwały dwa lata. Ciekawostką jest, że początki współpracy Mayera z PRS nie należały do łatwych – artysta musiał najpierw przekonać firmę, że to naprawdę on dzwoni, a nie ktoś podszywający się pod niego…
Gitara Silver Sky od razu zyskała status bestsellera – przez dwa kolejne lata zajmowała pierwsze miejsce na liście najlepiej sprzedających się instrumentów elektrycznych serwisu Reverb.
Jeśli chodzi o dane ogólne popularności marki, to znaleźliśmy jeden raport „Guitar Market Size, Trends & Forecast 2025-2035” firmy Future Market Insights wspominający o udziale PRS Guitars w gitarowym torcie. Udział rynkowy w segmencie gitar Paula Reda Smitha wynosi 8-12% i plasuje brand za Fenderem, Gibsonem i Yamahą, a przed Ibanezem i innymi markami.

Wracamy do tematu.W najnowszym materiale wideo opublikowanym przez PRS, Mayer opowiada o tym, co najbardziej ceni w instrumentach tej firmy:
Kiedy zacząłem grać na gitarach PRS, już nigdy nie spojrzałem wstecz. To niezwykle wydajne instrumenty – niezależnie od tego, czy grasz w domu na kanapie, czy na scenie przed tłumem ludzi. Z tymi gitarami można zrobić dosłownie wszystko
Najbardziej imponują mu jednak dwa elementy konstrukcji Silver Sky. Pierwszy z nich to niesamowita powtarzalność wykonania:
Mógłbym wejść do dowolnego sklepu muzycznego na świecie, zdjąć Silver Sky ze ściany, zagrać koncert tego samego wieczoru i nie pominąć ani jednego dźwięku. Ten sam instrument, na którym gram ja, dostępny jest dla każdego gitarzysty na świecie – i to jest najbardziej ekscytujące uczucie, jakie może mieć muzyk
Mayer dodaje też, że niezawodność PRS-ów to coś wyjątkowego:
Nie sądzę, żebyście kiedykolwiek widzieli, jak zrywam strunę na scenie grając na tej gitarze – i to jest po prostu cudowne
Choć jego słowa mogą brzmieć jak reklama własnego modelu, trudno nie przyznać mu racji. PRS Guitars od lat uchodzi za producenta o bezkompromisowych standardach jakościowych – każdy egzemplarz przechodzi rygorystyczną kontrolę, a fabryka w Stevensville w stanie Maryland słynie z ręcznego wykończenia i perfekcyjnej regulacji instrumentów.



