Marka Baton Rouge postawiła sobie za cel łączenie dobrych materiałów i przemyślanej konstrukcji z przystępną ceną. Przez lata oferta rozrosła się do kilkudziesięciu modeli gitar akustycznych i ukulele sprzedawanych globalnie. Wygląda na to, że opłaciło się postawić na design, użyteczność i dobrą relację jakości do ceny, czego przykładem jest testowany przez nas, tytułowy instrument.
Baton Rouge X35S FCE to gitara w formacie „folk” z cutawayem, z litej płyty wierzchniej i aktywnym systemem elektronicznym. Pozycjonuje się jako uniwersalne (sceniczno-studyjne) wiosełko dla grających fingerstyle, singer-songwriterów i wszystkich innych miłośników akustycznego brzmienia, dodatkowo potrzebujących wygody, poręczności i dostępu do wyższych progów. W ofercie Baton Rouge znajduje się szeroka gama modeli, od budżetowych po wyraźnie bardziej „premium”, a nasz X35S FCE plasuje się w środkowo-wyższym segmencie tego katalogu.


Estetyka
Baton Rouge X35S FCE jest w sumie niewielkim, bardzo wygodnym instrumentem, ale dzięki swojej naturalnej akustycznej głośności potrafiącym narobić niezłego zamieszania. Ma klasyczną, elegancką prezencję: naturalne wykończenie high-gloss, klasyczny drewniany binding i lekko zaokrąglony cutaway. Wykończenie jest stonowane, bez krzykliwych dodatków, złotych rozet itp — estetyka skierowana do muzyków, którzy cenią klasyczny wygląd z nowoczesnym szlifem. Ciemne, naturalnie wzorzyste plecy i boki ładnie kontrastują z jasnym świerkiem topu.


Budowa — co unikalnego i nowego
Pierwsze co chcę na pisać to bardzo dobra relacja ceny do jakości wykonania i brzmienia – bang for the buck w wersji wzorcowej. A jak to wygląda w szczegółach? Mamy tu do czynienia ze smuklejszym niż w dreadnought, eleganckim korpusem typu Folk/Concert, albo jak kto woli Orechestra Model (OM – standard wyznaczony w latach 20. XX wieku przez markę C.F. Martin). Wszystko to oznacza wygodniejszy korpus oraz pozostałe gabaryty i kształty zorientowane na granie palcami, fingerstyle, songwriting, folk, czy pop a’la Ed Sheeran. Instrument ma lity top ze świerku, plecy i boczki z czarnego orzecha amerykańskiego, gryf z egzotycznego, twardego okoume, a podstrunnicę i mostek z ovangkolu. Skala 630 mm i szerokość przy siodełku 46 mm czynią ją wygodną dla większości dłoni, także tych mniejszych. Wyróżnikiem tego modelu jest połączenie litego topu z dobrze dobranymi boczkami i „plecami” przy jednoczesnym wyposażeniu w nowoczesny preamp MB-3 — czyli system pickup + przedwzmacniacz z możliwością ładowania akumulatora. To konstrukcja, która daje zarówno naturalne brzmienie akustyczne, jak i użyteczność na scenie bez konieczności ciągłego wymieniania baterii.Małą łyżeczkę dziegciu stanowi brak drugiego zaczepu na pasek w miejscu mocowania szyjki do korpusu, co zmusza nas do wiązania paska jakoś przy gryfie.


Preamp MB-3
Skoro już wspomnieliśmy o MB-3, zatrzymajmy się przy nim na chwilę. Jest to nowy, autorski system Baton Rouge, składający się z aktywnego układu piezo pod siodełkiem oraz minimalistycznego panelu sterującego, na którym zaimplementowano 2-pasmową korekcję oraz regulację poziomu głośności. Panelik sterujący zaprojektowano tak, by był jednocześnie dyskretnym i skierowanym w stronę grającego (a nie w bok, jak to ma miejsce zazwyczaj), a jego akumulator można ładować zasilaczem z kablem USB C, co przekłada się na wygodę użytkowania. W praktyce oznacza to mniejsze ryzyko przerw w pracy podczas koncertu i prostsze zarządzanie elektroniką niż w systemach z tradycyjną baterią 9V. W pełni naładowany, wbudowany akumulatorek zapewnia do 10 godzin pracy.


Wygoda gry
Tutaj bardzo duży plus, bo X35S FCE jest mega wygodna — stosunkowo płaski profil gryfu, szerokość przy siodełku 46 mm i 21 progów ułatwiają zarówno akordową grę akompaniacyjną, jak i fingerstyle. Cutaway pozwala komfortowo sięgać wyższych pozycji. W miarę chude pudło rezonansowe ładnie leży gdy stoimy, a w pozycji siedzącej to juz jest niemal rozkosz. Maszynki w stylu „open” w postarzanym chromie są funkcjonalne i estetyczne. Jedynie struny D’Addario mogłyby być bardziej miękkie, ale akurat je zawsze można zmienić.
Brzmienie
Jak na moje ucho to konstrukcja naszego Baton Rouge’a, wykonana w standardzie Orchestra Model, spełnia wszystkie walory, z jakich słynie ten ostatni, a mianowicie ma bardzo wyważone pasmo (mniej dudnienia basu niż w jumbo, czy dreadnought), większa klarowność, prezencja brzmienia i wspaniała odpowiedź instrumentu na „zadaną” dynamikę gry, co predestynuje go do fingerstyle (także gypsy jazz!), gry solowej, czy akustycznej muzyki rozrywkowej. Swoją projekcją sprężystej, metalicznej górki nasza gitara zawstydza „poważniejsze” i droższe gitary, to bez dwóch zdań.


Lity top ze świerku daje klarowny atak i ogólnie dobrą projekcję całego spektrum częstotliwości, natomiast możemy się domyślać, że orzechowiec użyty na plecy i boczki dodaje jednak nieco ciepła i ładnego „dołu” w porównaniu z jasnym brzmieniem samego świerku. Gitara ma przyjemną responsywność dla fingerstylu i dzięki dość płaskiej podstrunnicy doskonale pracuje z kapodastrem a nawet z niższymi strojami. Uwagę zwraca też całkiem sensowny sustain jak na instrument w tej klasie cenowej. Mam jednak wrażenie, że osiągnięcie pełnej tonalnej „dojrzałości” tego wiosełka wymaga więcej czasu niż mieliśmy do dyspozycji testując go. A zatem brzmieniowo jest bardzo dobrze, a w perspektywie mamy, że gdy gitara się rozegra, to będzie jeszcze lepiej.
Po „zatrudnieniu” preampu MB-3, barwy dźwięków nie tracą na naturalności, nie brzmią jakoś nosowo, czy zbyt „piezoelektrycznie”. Zamontowana elektronika oddaje sporo detali, choć EQ jest prosty jak gwóźdź, więc przy pracy na scenie warto pamiętać o korekcji zewnętrznej (PA/FOH).
Podsumowując: X35S FCE brzmi donośnie i muzykalnie — ma przestrzeń i przejrzystość w środku pasma, przyzwoity, łatwo kontrolowany, sprężysty bas i czystą, dynamiczną górę. Dla gitarzysty grającego akustycznego, który chce jednocześnie brzmieć dobrze we własnym pokoju i na koncercie, to udane i stosunkowo niedrogie rozwiązanie.


Podsumowanie
Testowany Baton Rouge to instrument, który w swojej cenie oferuje dużo — naturalne brzmienie, wygodę gry i użyteczną na scenie elektronikę. Ma drobne ograniczenia (prosty preamp, konieczność „dotarcia” instrumentu, brak zaczepu), lecz w zamian dostajemy gitarę wszechstronną i pewną w codziennym użytkowaniu. X35S FCE polecamy więc tym, którzy szukają instrumentu ready to hit the stage, ale nie chcą inwestować w instrumenty premium. To też sensowny wybór jako pierwsza poważniejsza gitara dla osoby, która chce rozwijać się muzycznie bez konieczności wymiany sprzętu po roku, bo z Baton Rouge będziemy zadowoleni wiele lat.


PRODUCENT: www.batonrougeguitars.com
DYSTRYBUTOR: p-faktor.com












