UDOSTĘPNIJ

Czy to wielki festiwal, czy mały klub, zespół Oberschlesien potrafi dołożyć do pieca tak, by wszyscy mieli rumieńce na twarzy. Potwierdzili to wczoraj w Uchu – publiczność, wraz z licznie przybyłym fanclubem, którego część jeździ za zespołem w trasy (!), była najprawdopodobniej w siódmym niebie!

Wczoraj niewielki ale znany gdyński klub Ucho gościł urodzonych Ślązaków wraz z ich ostatnim nabytkiem, rewelacyjnym gitarzystą Tomkiem Andrzejewskim. Oczywiście nie zabrakło fajerwerków, patriotycznych akcentów, instrumentalnego wykonania na najwyższym poziomie oraz energii, którą zespół mógłby obdarzyć kilka(naście?) innych składów.

Może i kapela czerpie garściami z Rammstein, ale i tak prezentują pierwszą ligę polskiego rock-metalu, z oryginalnym stylem gry i wizerunkowym employ nie do podrobienia. Co drugi utwór to po prostu walec, rozjeżdżający fanów bez litości, ale przecież po to właśnie się chodzi na koncerty Oberschlesien. Panowie i tym razem nie zawiedli.

Warto dodać, że suportem byli rewelacyjni gdyńscy rockersi z Blue Jay Way, którzy bez trudu poradzili sobie w tej roli.

Oto kilka zdjęć z wczorajszego koncertu.

Tekst i foto: Maciej Warda

 

 


---------------------------------------------------------------------------

Najnowszy drukowany numer TopGuitar możesz kupić online:

kwietniowe wydanie TopGuitar (TG 04/2017).


Lub ściągnij wydanie na tablet/smartfon:
iOS: http://topguitar.pl/ios/
Android: http://topguitar.pl/android/


Zamów prenumeratę w promocji: http://topguitar.pl/sklep/

----------------------------------------------------------------------------

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułBlindead zagrają w warszawskiej Progresji
Następny artykułAmon Amarth, Grand Magus, Dawn of Disease
Jego muzyczna podróż zaczęła się wiele lat temu, gdy jako 13-latek usłyszał klasyczny album Deep Purple “Nobody's Perfect”. Nauczył się grać na gitarze, potem na basie, założył swój pierwszy zespół, napisał swoje pierwsze piosenki... Jego muzycznym mentorem jest wokalista Jacek Siciarek, z którym grał w funk-bluesowym zespole DzieńDobry. Potem trafił do gdyńskiej formacji FARBA, z którą nagrał kilka płyt i wylansował kilka przebojów. W międzyczasie rozpoczęła się jego pasja dziennikarska, najpierw w czasopiśmie Gitara i Bas, potem w magazynie TopGuitar. Pisze także artykuły do czasopism TopDrummer i Muzyk. Jakieś pasje? Tak: gitara basowa, gitara basowa i... gitara basowa!