Sophie Burrell przewijała TikToka i natknęła się na siebie. Tylko że to nie była ona — to był AI-wygenerowany klon, identyczny aż do mimiki twarzy. I to wcale nie jest odosobniony przypadek.
Sophie Burrell opisała w rozmowie z serwisem Guitar World moment, w którym po raz pierwszy zobaczyła siebie samą jako sztuczną postać:
Scrollowałam TikToka i zostało mi zarekomendowane wideo z «dziewczyną» grającą na gitarze. Było identyczne z moim setupem. Ten sam kąt kamery, ten sam pokój, ta sama gitara, te same ruchy. Zajęło mi mniej niż sekundę, żeby zrozumieć, że to dosłownie moje wideo — tylko że zostałam zastąpiona przez postać wygenerowaną przez AI
Burrell porównała swoje oryginalne nagranie z wersją AI i wszystko się zgadzało — łącznie z mimiką twarzy. Jedyne, co zdradzało fałszywkę, to klasyczna słabość generatywnej AI — palce. Sztuczna inteligencja wciąż ma problem z renderowaniem rąk, co Burrell skomentowała z ironią:
Jest tak dobra, że może robić bendy bez kładzenia palców na gryfie — czemu ja na to nie wpadłam!?
Mimo tego nieporadnego „fretworku” klon Zosi zyskuje popularność. Burrell nie kryje frustracji:
To naprawdę odbiera mi mowę, że ludzie wolą kraść czyjąś pracę, lekko ją zmienić przy pomocy AI, a potem przypisywać sobie zasługi, niż nauczyć się instrumentu albo rozwijać własne umiejętności
I dodaje:
Jestem wściekła, że ludzie mogą kradnąć moje treści bez mojej zgody, całkowicie mnie zastąpić przy pomocy AI, repostować to bez podania mnie jako autora, zyskiwać na tym uwagę, a potem wykorzystywać to zaangażowanie, żeby kierować ludzi do czegokolwiek, co sprzedają — co zwykle jest czymś niewłaściwym
A najlepsze jest to, że Burrell musiała wcześniej bronić się przed zarzutami, że to ona jest fałszywką. Po opublikowaniu nagrania, w którym jej riffy brzmiały jak Beethoven, zalały ją komentarze w stylu „fake!!”. No i musiała opublikować wersję bez żadnej obróbki, grając wyłącznie z metronomem:
Nie chcę, żebyście kiedykolwiek myśleli o mnie jako o kimś, kto udaje swoje granie. Wolę pokazać wam moje rzeczy z błędami i niedoskonałe, niż dostarczyć coś nieautentycznego. Więc to jestem ja i tak to brzmi
Burrell nie jest sama. Sophie Lloyd, gitarzystka Machine Gun Kelly, opisała w tym samym wywiadzie znacznie bardziej niebezpieczną odmianę problemu — oszustów wykorzystujących jej wizerunek do prawdziwych przestępstw finansowych:
Dostałam dziesiątki maili od ludzi twierdzących, że rozmawiali ze mną przez wideo przez miesiące — to oczywiście oszuści używający AI do podszywania się pod mnie. Niektóre sytuacje są naprawdę dramatyczne, z ludźmi oszukanymi na duże sumy pieniędzy
Lloyd zwraca uwagę na coś, co dla twórców internetowych jest egzystencjalnym zagrożeniem:
Myśl, że nasza muzyka i treści mogą być kradzione tak łatwo, jest naprawdę zniechęcająca. Zależymy od interakcji z naszymi treściami pod kątem widoczności, monetyzacji i możliwości. To dosłownie nasze źródło utrzymania jest kradzione, a platformy muszą zacząć to traktować właśnie w ten sposób


