Dzisiaj, 18 września 2013 roku, mija 43 rocznica śmierci Jimiego Hendrixa. Hendrix, wypowiadając słowa, które przytoczyliśmy w tytule nie przypuszczał prawdopodobnie, że tak trafnie sprawdzą się właśnie po jego odejściu z tego świata. Nieprzypadkowo powstało wiele teorii nt. okoliczności śmierci Jimiego, a jedną z najbardziej prawdopodobnych jest udział managera artysty, który był wówczas w posiadaniu praw do utworów Jimiego. Zostawmy jednak te rozważania na boku, a zobaczmy, jak bardzo „pracowity” był bieżący rok dla Jimiego Hendixa.
Jimi Hendrix: „People, Hell and Angels”


Jako ciekawostkę można podać, że z okazji wydania tego albumu rodzinna firma zajmująca się spuścizną po Jimim Hendrixie ogłosiła, że 1 kwietnia na londyńskiej Ganton Street pod numerem 8 zostanie otwarty sklep, w którym kupić będzie można wydawnictwa, zdjęcia i plakaty związane z legendarnym gitarzystą (Londyński sklep z gadżetami sygnowanymi przez Jimiego Hendrixa). Pomysł ciekawy, szkoda, że zaplanowany był tylko na 12 dni.
Kontrowersyjny dokument: „All is by My Side”


Na początku września w Kanadzie odbyła się premiera filmu biograficznego, zatytułowanego „All is by My Side”, poświęconego Jimiemu Hendrixowi. W główną rolę wciela się Andre 3000, znany z grupy Outcast, a reżyserem filmu jest John Ridley. Co ciekawe w całym filmie prawdopodobnie nie usłyszymy ani jednego utworu Jima Hendrixa, bowiem wytwórnia filmowa nie uzyskała odpowiedniej zgody od właścicieli praw autorskich, zarządzających spuścizną po muzyku – Experience Hendrix.
Producent filmu, Sean McKittrick powiedział magazynowi Rolling Stone:
[Ten film] to opowieść o odkrywaniu Jimiego jako muzyka sesyjnego i o tym, jak wyjechał do Londynu i stał się < Odpowiedź przedstawiciela Experience Hendrix była nieco sarkastyczna: „Chcą zrobić film o Jimim Hendrixie bez muzyki Jimiego Hendrixa. To tak, jakby zrobić film o Lincolnie, zapominając o przemowie gettysburskiej.
Z kolei Kathy Etchingham, była dziewczyna Jimiego Hendrixa skrytykowała już ten film. W rozmowie z gazetą Sunday Express Etchingham oświadczyła:
Kiedy pierwszy raz usłyszałam o tym filmie napisałam do producentów maila, proponując: „Jeśli chcielibyście jakiejś pomocy, nie wahajcie się skontaktować ze mną.” Nie dostałam odpowiedzi. Kostiumy w tym filmie wyglądają jak z Austina Powersa. Nie chciałabym być postrzegana w ten sposób. Andre i Hayley [Atwell – grająca Etchingham] są dużo starsi niż Jimi i ja wtedy – to widać. Ten film obejrzy wielu ludzi, którzy nie czytali żadnych biografii i uwierzą, że to prawda. Nie chciałabym, by ten film zmieniał historię.
Film dokumentalny „Hear My Train A Comin” i nowy album


A już 5 listopada br. roku trafi do sklepów oraz amerykańskiej telewizji PBS kolejny film dokumentalny o Jimim Hendrixie zatytułowany „Hear My Train A Comin'” (fragment nowego dokumentu o Jimim Hendrixie w sieci). Film będzie prezentacją podejścia Hendrixa do muzyki, autorzy pokażą go jako niezjednanego muzycznego eksperymentatora. W filmie znajdą się także wywiady z przyjaciółmi gitarzysty. Reżyserem filmu jest Bob Smeaton, który pracował już wcześniej nad innymi filmami o Hendrixie.
Równolegle na rynek trafi również koncertowy album Jimiego Hendrixa, znajdą się występy zarejestrowane podczas Miami Pop Festival z maja 1968 roku. Zespół Jimi Hendrix Experience zagrał wówczas między innymi „Foxy Lady”, „Fire” czy „Tax Free”.
Uff… to tylko mały wycinek pracowitego roku Jimiego. I jak teraz nie wierzyć w moc sprawczą Jego słów?










