Wśród muzyków, którzy wywarli największy wpływ na Jamesa Hetfielda, szczególne miejsce zajmują Malcolm i Angus Young z AC/DC – gitarzyści, których Hetfield nie tylko podziwia, ale też traktuje jako punkt odniesienia dla własnej kariery.
W tym artykule postanowiliśmy przypomnieć kilka wypowiedzi Hetfielda o dwóch braciach, którzy stworzyli jeden z najpotężniejszych rockowych walców, o nazwie AC/DC. W rozmowie z Joe Roganem na kanale PowerfulJRE, Hetfield z dużą dawką humoru i autentycznego zachwytu opowiadał o Angusie Youngu jako o zjawisku scenicznym (spisane przez rockandrollgarage.com):
Angus Young to chyba gość, przed którym naprawdę zdejmuję kapelusz. Ten facet jest niesamowity. Nie wiem, on chyba wylewa z siebie litry potu na każdym koncercie, a jest taki mały… To jak jakiś skrzat. I wszyscy się zastanawiają: skąd się bierze tyle wody? Jak można wypocić własną masę ciała?”
Dalej dodawał, że mimo upływu lat gitarzysta AC/DC wciąż daje z siebie wszystko:
On cały czas biega, headbanguje, gra rocka, a przecież jest już w wieku, w którym wielu by zwolniło. Patrzymy na niego trochę jak na test wytrzymałości: jak długo jeszcze da radę? To taki kanarek w kopalni
Pamiętajmy, że fascynacja Hatfielda AC/DC nie wzięła się jednak znikąd. To właśnie ten zespół był pierwszą „prawdziwą” formacją, jaką młody James Hetfield zobaczył na żywo. W 1978 roku, mając zaledwie 15 lat, trafił do Long Beach Arena na koncert Aerosmith, przed którym wystąpiło AC/DC. Hetfield wspominał w wywiadzie dla Guitar World w 2009 roku:
Muzyka przemawiała moim głosem i łączyła się ze mną na tylu poziomach. To miało absolutny sens, że chciałem wyrażać się w ten sposób. Wtedy wszystko kręciło się wokół Kiss i Aerosmith. Pierwszy koncert, na którym byłem, to Aerosmith i AC/DC w Long Beach Arena”
Choć Angus Young jest najbardziej rozpoznawalną twarzą AC/DC, dla Hetfielda kluczową postacią okazał się Malcolm Young. Jako gitarzysta rytmiczny Metalliki naturalnie ciągnął w stronę muzyków, którzy budowali ciężar zespołu nie solówkami, lecz żelaznym pulsem. W 2017 roku mówił w wywiadzie dla „Rock Cellar Magazine”.
Moje gitarowe inspiracje są bardzo perkusyjne. Zawsze powtarzam, że chętnie grałbym też na perkusji – to, co robię, to granie na bębnach przy pomocy gitary. Jestem gitarzystą rytmicznym, więc patrzę na takich ludzi jak Malcolm Young. Oczywiście on, Rudolf Schenker czy Johnny Ramone – wszyscy mieli niesamowitą prawą rękę. Dużo grania w dół, takie mechaniczne, maszynowe granie


