Ponad pół wieku po premierze „Layli”, jednego z najważniejszych utworów w dorobku Erica Claptona, Rita Coolidge wciąż czeka na to, by jej nazwisko pojawiło się przy autorstwie słynnej partii fortepianowej w końcowym fragmencie utworu. Nie doczekał tego także Duane Allman, który skomponował charakterystyczny riff w tym utworze.
Choć piosenka, wydana w 1970 roku na albumie „Layla and Other Assorted Love Songs” grupy Derek and the Dominos, była przede wszystkim dziełem Erica Claptona, to jej historia jest bardziej złożona. Charakterystyczny riff gitarowy stworzył Duane Allman, który w tamtym czasie gościnnie dołączył do nagrań. Clapton odpowiadał za główną strukturę i emocjonalny „rdzeń”, Allman wniósł kultowy dzisiaj motyw gitarowy i partie slide, a finałowa partia fortepianu – jak podkreśla wspomniana Rita Coolidge – była w dużej mierze jej autorstwa. Efekt końcowy to dzieło zbiorowe, choć nie wszyscy twórcy doczekali się należytego uznania autorstwa.
Coolidge już wtedy była rozpoznawalną postacią – pracowała z Joe Cockerem, Leonem Russellem czy Stephenem Stillsem, a także z samym Claptonem. Jak wspomina w opublikowanym niedawno nagraniu na TikToku, odkryła swoją muzykę w utworze przypadkiem, będąc w studiu Criteria w Miami, gdzie odbywała się sesja zdjęciowa do jej debiutanckiego albumu z 1971 roku:
Pomyślałam: ‘Chwileczkę, przecież znam ten utwór, to moja muzyka’. A oni na to: ‘Nie, to nowa płyta Erica Claptona’. Powiedziałam: ‘To moja muzyka!’ Byłam tak wściekła, że fotograf robił zdjęcia żył na mojej szyi, kiedy to mówiłam.
Jak dodaje, po premierze „Layli” próbowała interweniować:
Zaczęłam próbować skontaktować się z Ericiem przez Roberta Stigwooda, który wtedy był jego menedżerem. W końcu dodzwoniłam się do Erica i powiedziałam: ‘Jestem jedną z autorek, to moja muzyka’. A on odpowiedział: ‘Tak, i co z tym zrobisz? Jesteś dziewczyną. Nie masz pieniędzy, żeby walczyć. Odpuść.’ I to by było na tyle
Coolidge w swojej autobiografii „Delta Lady” opisała, że grała tę kompozycję Claptonowi jeszcze przed sesjami Dominosów:
Zagraliśmy to Ericowi Claptonowi w Anglii. Pamiętam, jak siedziałam przy pianinie w Olympic Studios, a Eric słuchał, jak gram. Zostawiliśmy mu kasetę z demo, mając nadzieję, że może kiedyś to nagra
Clapton nigdy nie odniósł się bezpośrednio do zarzutów Coolidge. W rozmowie z Guitar Player w 1985 roku przedstawił zupełnie inną wersję historii, przypisując finałową partię Jimowi Gordonowi, perkusiście zespołu:
Jim Gordon to napisał i potajemnie nagrywał wtedy swój własny album. Wszystkie były to miłosne piosenki skomponowane na pianinie. Przyłapaliśmy go, jak grał ten fragment, i powiedzieliśmy: ‘Daj nam to’. Był szczęśliwy, że może się tym podzielić. I tak powstało połączenie dwóch utworów w jeden
Ostatecznie Gordon został wpisany jako współautor „Layli”, jednak rola Rity Coolidge do dziś pozostaje przemilczana.


