Frontman The Rolling Stones nie zamierza płakać nad muzyczną przeszłością ani bronić rockowej twierdzy przed nowoczesnością. Ma prostszą tezę: rock żyje, tylko inaczej wygląda. I wskazuje dokładnie, gdzie go szukać.
Pytanie „czy rock nie żyje?” zadawane jest od kilku dekad i za każdym razem ktoś inny udziela na nie innej odpowiedzi. Mick Jagger, zapytany o to w ostatnim wywiadzie wskazał na konkretną własną piosenkę i wyjaśnił, dlaczego uważa ją za rockowy utwór na miarę dzisiejszych czasów.
Kiedy prowadzący poruszył temat „rock umarł”, Jagger sprzeciwił się tej tezie, argumentując, że gatunek ten nie zniknął – po prostu zmienił się wraz z upływem czasu. Według Jaggera dobrym przykładem jest „Angry” — singiel z „Hackney Diamonds”.
„Hackney Diamonds” ukazał się w 2023 roku i był albumem obarczonym szczególnym ciężarem — pierwszym nagranym po śmierci Charliego Wattsa w 2021 roku. Za perkusją zasiadł Steve Jordan, choć Watts zdążył nagrać partie do kilku utworów jeszcze przed odejściem. Album zebrał gości z najwyższej półki — Lady Gagę, Paula McCartneya, Eltona Johna, Steviego Wondera i Billa Wymana — i udowodnił, że Stonesi potrafią wrócić bez nostalgicznego „odgrzewania kotletów”.
Mick powiedział:
«Angry» to rockowa piosenka na teraz, bo jest w niej tyle przestrzeni. W porównaniu do rockowych piosenek z poprzednich epok, gdzie cały czas działo się mnóstwo rzeczy, ta cały czas się rozrywa. Zostaje tylko bas, perkusja i wokal. Tylko gitary i bas. Jest dużo przestrzeni w takim kawałku jak «Angry» — i to sprawia, że brzmi bardziej «teraz» niż brzmiałby w latach 70. czy 80.
To obserwacja, która zasługuje na chwilę zastanowienia. Klasyczny rock lat 70. i 80. był muzyką gęstą — warstwową, wypełnioną po brzegi gitarami, hammondami i wszelakimi overdubami. Jagger nie mówi, że to było złe. Mówi, że dziś ucho słucha inaczej — i że rock, który chce być słyszany, musi to rozumieć.
Dla Jaggera zatem rock nie jest żywym językiem, który zmienia się razem ze swoimi słuchaczami, a co za tym idzie nie trzeba grać jak w 1972 roku, żeby brzmieć jak Rolling Stones.


