Terry Reid, brytyjski wokalista i gitarzysta, znany ze swojego potężnego głosu i niezależnego podejścia do kariery muzycznej, zmarł 4 sierpnia 2025 roku w wieku 75 lat po długiej walce z rakiem.
Kariera i niezależność
Reid rozpoczął swoją karierę muzyczną w młodym wieku, dołączając do zespołu Peter Jay and the Jaywalkers, z którym odbył trasę koncertową po Stanach Zjednoczonych. W wieku 16 lat występował u boku takich legend jak The Rolling Stones, Cream czy Ike & Tina Turner. Jego unikalny styl wokalny szybko zyskał uznanie, a sam Reid zyskał przydomek „Superlungs” za swoje niezwykłe możliwości wokalne.
Odrzucone propozycje
W drugiej połowie lat 60. Reid otrzymał dwie propozycje, które mogłyby zmienić bieg historii rocka. Jimmy Page zaprosił go do nowo formowanego zespołu, który miał stać się Led Zeppelin. Reid odmówił, decydując się na trasę koncertową z The Rolling Stones. Zamiast siebie, polecił Page’owi wokalistę Roberta Planta oraz perkusistę Johna Bonhama. Podobnie, odrzucił ofertę Ritchiego Blackmore’a, by dołączyć do Deep Purple, preferując niezależność artystyczną.
Twórczość i wpływ
Pomimo braku komercyjnego sukcesu, Reid wydał kilka cenionych albumów, w tym Bang Bang, You’re Terry Reid (1968) i River (1973). Jego utwory były interpretowane przez takich artystów jak Chris Cornell, Jack White, Joe Perry czy Crosby, Stills & Nash. Reid współpracował również z takimi muzykami jak Bonnie Raitt, Don Henley czy Jackson Browne.
Pamięć i hołdy
Po jego śmierci, wielu artystów oddało hołd Reidowi. Joe Bonamassa napisał: „Było mi zaszczytem poznać go jako przyjaciela i mentora muzycznego. Będę tęsknił za naszymi spotkaniami i opowieściami”. Reid pozostaje ikoną niezależności artystycznej i inspiracją dla wielu pokoleń muzyków.






