Dziesiąta edycja warsztatów muzycznych Soundela pokazała, że niewielka Lubawa na kilka lipcowych dni staje się najciekawszym miejsc na muzycznej mapie Polski. Wspólne granie, indywidualne konsultacje, inspirujące wykłady i przede wszystkim bezpośredni kontakt z muzykami, którzy od lat wyznaczają standardy na polskiej scenie – właśnie z tego słynie Soundela i właśnie to ponownie otrzymali uczestnicy tegorocznej edycji. Skromny i profesjonalny Sławomir Kasprzycki z ekipą stowarzyszenia Lubawskiej Grupy Muzyków, z pomocą rodziny, Jacka Królika i władz miasta robią rzezcz absolutnie fenomenalną w skali kraju. Oto fotorelacja z tego wydarzenia.
- Jacek Królik – muzykalność ponad wszystko
- Piotr Żaczek – sekcja rytmiczna to jeden organizm
- Kinga Głyk – inspiracja i konkret
- Wojciech Hoffmann – doświadczenie, którego nie da się wyczytać z książek
- Marek Napiórkowski – świadome granie i muzyczna dojrzałość
- Soundela to znacznie więcej niż warsztaty
- Soundela Festiwal 2026
Formuła wydarzenia, dopracowywana przez kolejne lata, działa znakomicie. Warsztaty Soundela rozrosły się do największych w kraju i nie ograniczają się do przekazywania wiedzy technicznej, rozwoju warsztatu i „aparatu”. Równie ważne są rozmowy o zawodzie muzyka, pracy w zespole, zjęcia wspólne i łączone, wyzwalanie kreatywności i świadomego rozwijania własnego stylu. Nie zabrakło również wieczornych jam session – to właśnie tam często rodzą się nowe znajomości, zespoły i pomysły na kolejne muzyczne projekty. To najbardziej praktyczny wymiar Soundeli.
Jacek Królik – muzykalność ponad wszystko
Klinika gitarowa Jacka Królika ponownie cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. Jeden z najbardziej cenionych gitarzystów sesyjnych w Polsce nie skupiał się wyłącznie na technice, choć i tej nie brakowało. Sporo miejsca poświęcił świadomemu budowaniu frazy, pracy nad brzmieniem oraz temu, jak odnaleźć własny język muzyczny.
Jacek wielokrotnie podkreślał, że szybkość czy liczba zagranych dźwięków nigdy nie zastąpią muzykalności. choć stanowią ważne narzędzie do jej wyrażania. Uczestnicy mogli usłyszeć mnóstwo praktycznych przykładów, uczestniczyć w analizowaniu skal, kaskad, arpeggiów i licków oraz zadawać pytania dotyczące wszystkich wymiarów i aspektów gitary.

Piotr Żaczek – sekcja rytmiczna to jeden organizm
Klasa gitary basowej Piotra Żaczka była najliczniejszą klasą basu w historii Soundeli i od początku miała bardzo praktyczny charakter. Co szczególnie warte podkreślenia, znaczną część zajęć – około połowy całego czasu – basiści spędzili wspólnie z Robertem Lutym oraz uczestnikami klasy perkusyjnej.
Takie podejście pozwoliło skupić się na tym, co w pracy sekcji rytmicznej najważniejsze: wyczuwaniu podziałów rytmicznych w groovie, budowania frazy, a także wzajemnym słuchaniu się, komunikacji i budowaniu wspólnego pulsu. Zamiast ćwiczyć wyłącznie indywidualne zagrywki, uczestnicy mogli od razu sprawdzać je w praktyce, pracując nad groove’em, dynamiką i świadomym wspólnym graniem. To właśnie takie doświadczenia trudno zdobyć podczas samodzielnych ćwiczeń w domu, a na Soundeli stanowią jedną z największych wartości warsztatów.

Kinga Głyk – inspiracja i konkret
Jednym z najmocniejszych punktów programu był masterclass Kingi Głyk. Artystka przygotowała bardzo obszerny wykład, w którym opowiadała nie tylko o technice gry, ale również o własnej osobowości, drodze muzycznej, podejściu do ćwiczenia, koncertowania i rozwijania kariery.
W części praktycznej uczestnicy mieli okazję wspólnie pograć z Kingą, a fragment zajęć – podobnie jak w klasie Piotra Żaczka – odbywał się we współpracy z Robertem Lutym oraz grupą perkusyjną. Dzięki temu teoria zamieniała się w praktykę, a rozmowy o groove’ie, artykulacji czy wzajemnym słuchaniu zespołu od razu znajdowały odzwierciedlenie we wspólnym graniu.

Wojciech Hoffmann – doświadczenie, którego nie da się wyczytać z książek
Masterclass Wojciecha Hoffmanna był prawdziwą kopalnią doświadczeń. Legendarny gitarzysta Turbo dzielił się historiami z kilkudziesięciu lat obecności na scenie, pokazując, że rozwój muzyka nie kończy się nigdy. Sprzedał też kilka historii „z backstage’a”, czyli takich raczej nie do publikacji, co bardzo spodobało się studentom…
Obok zagadnień stricte gitarowych sporo miejsca poświęcił miejscu, w jakim sam obecnie się muzycznie znajduje. Perspektywa kilkudziesięciu lat na scenie i świadomość własnych ograniczeń wynikających z nieubłaganie mijającego czasu, sprawiły, że był to bardzo szczery i otwarty, życiowy i momentami refleksyjny przekaz. A jednocześnie były to zajęcia pełne praktycznych wskazówek, których nie sposób znaleźć w podręcznikach czy internetowych kursach.

Marek Napiórkowski – świadome granie i muzyczna dojrzałość
Zupełnie inną perspektywę zaproponował Marek Napiórkowski. Jego masterclass koncentrował się przede wszystkim na świadomym podejściu do muzyki, komponowania i improwizacji. Nie da sę ukryć, że to nie był przekaz dla początkujących – tutaj trzeba było mieć już solidne podstawy.
Napiórkowski pokazywał, że dobra improwizacja nie jest przypadkiem, lecz efektem słuchania, wyobraźni i umiejętności budowania muzycznej narracji. Uczestnicy mogli przekonać się, jak niewielkimi środkami można stworzyć interesującą opowieść muzyczną oraz jak ogromne znaczenie mają świadomie dobierane dźwięki, rytm i przestrzeń.

Soundela to znacznie więcej niż warsztaty
W ciągu trzech intensywnych dni uczestnicy zdobywają wiedzę, której trudno szukać w internecie, poznają ludzi o podobnych zainteresowaniach i wracają do domów z nową energią do dalszego rozwoju.
Osobne słowa uznania należą się wieczornym jam sessions, które od lat są nieodłącznym elementem Soundeli, ale w tym roku zrobiły szczególnie duże wrażenie – improwizowane składy brzmiały dojrzale, a muzycy tak samo jak publiczność, świetnie się bawili.
Muzyczną ucztą okazał się również koncert kadry wykładowczej. Trudno było znaleźć lepsze podsumowanie kilku dni wspólnego grania – na scenie spotkali się muzycy od lat należący do krajowej czołówki, prezentując najwyższy poziom wykonawczy, imponując swobodą, wzajemnym zrozumieniem i ogromną muzykalnością. To był koncert, który przypomniał wszystkim uczestnikom, do czego warto dążyć i ile inspiracji można wynieść z obcowania z artystami tej klasy. Dla piszącego te słowa był to bez wątpienia jeden z najmocniejszych momentów całej jubileuszowej edycji.

Soundela Festiwal 2026
Szóstka finalistów jubileuszowego Soundela Festival 2026 zmierzyła się w muzycznej rywalizacji na dziedzińcu Lubawskiego Centrum Aktywności Społecznej, gdzie ostateczne starcie o główną pulę nagród wynoszącą aż 23 000 złotych rozegrało się między zespołami Briela & Marcin Kiełbasa, imasleep, KITA, Madame Affair, SEDNO oraz Traffic Junky.
Pierwszą nagrodę zdobył zespół Briela & Marcin Kiełbasa, drugą Kita, a trzecią Madame Affair. Nagrody indywidualne przyznano wokaliście Karolowi Kułakowskiemu z Imasleep oraz perkusicie Dawidowi Opalińskiemu z zespołu Sedno.
Dwie specjalne nagrody yfundowane przez ZAiKS i SAWP trafiły do zespołu Briela & Marcin Kiełbasa.
Gratulujemy!











































