Wyjątkowy moment miał miejsce podczas londyńskiego koncertu projektu Smith/Kotzen. W trakcie występu 21 lutego na scenie niespodziewanie pojawił się Bruce Dickinson, który dołączył do Adrian Smith i Richie Kotzen w ognistym wykonaniu klasyka Iron Maiden – „Wasted Years”.
Utwór, napisany przez Smitha i pierwotnie wydany na albumie „Somewhere in Time”, od początku znajduje się w koncertowym repertuarze duetu. Do tej pory jednak Dickinson nie „wpraszał się” na scenę podczas występów Smith/Kotzen – londyński koncert był pierwszym takim przypadkiem.
Przed wykonaniem numeru Smith zapowiedział go słowami: „Panie i panowie, jedyny i niepowtarzalny – Bruce Dickinson”, trzymając w rękach jedną ze swoich sygnowanych gitar Jacksona. Chwilę później trio udowodniło, że mimo działalności poza macierzystym zespołem chemia między nimi pozostaje nienaruszona.
Projekt Smith/Kotzen, który ma już na koncie dwa albumy studyjne – w tym tegoroczny Black Light / White Noise – pozwala obu gitarzystom eksplorować bardziej blues-rockowe rejony. Jednak tego wieczoru w Londynie klimat zrobił się wyraźnie „maidenowy”.
Na uwagę zasługuje także sekcja rytmiczna – basistka Julia Lage znakomicie poradziła sobie z partiami pierwotnie granymi przez Steve’a Harrisa, zachowując charakterystyczną pulsację i dynamikę utworu.
Jedno jest pewne: choć Smith i Kotzen budują własną tożsamość artystyczną, publiczność wciąż reaguje najbardziej żywiołowo, gdy na scenie spotykają się muzycy, którzy współtworzyli historię heavy metalu. A „Wasted Years” po raz kolejny udowodniło, że to numer, który nigdy się nie starzeje.












