Firma IK Multimedia od dwóch dekad rozwija narzędzia, które proponują nowoczesne rozwiązania cyfrowe dla gitarzystów. Od słynnego oprogramowania AmpliTube, przez mobilne interfejsy iRig, aż po przełomową platformę TONEX – włoski producent od zawsze dostarcza otwartym na nowinki gitarzystom technologie, które realnie zmieniają sposób pracy z dźwiękiem. Nowością w tej rodzinie jest TONEX CAB – kompaktowe urządzenie, które może zrewolucjonizować ostatnie ogniwo w łańcuchu sygnałowym nowoczesnego gitarzysty.
TONEX CAB – co to takiego?
Jeśli już ustaliliśmy, że ten sprzęt jest dla gitarzystów nie zamykających się wyłącznie w swojej „lampowo – analogowej” bańce, sprawdźmy „o czym jest” nasz tytułowy piec. W hierarchii produktów IK Multimedia jest to sprzęt specjalistyczny. W przeciwieństwie do TONEX Pedal, który pełni rolę kompletnego preampu i symulatora, TONEX CAB koncentruje się na jednej, ale niezwykle ważnej funkcji – realistycznym odtwarzaniu brzmienia kolumn gitarowych oraz końcówek mocy. Można go nazwać różnie: cyfrowy IR loader, odtwarzacz profili/modeli brzmieniowych i symulator końcówki mocy, to wszystko będzie prawdą. Można go umieścić za pedalboardem i wysłać sygnał bezpośrednio do stołu mikserskiego, interfejsu lub monitorów – bez potrzeby używania innych wzmacniaczy, czy kolumn. On będzie je wszystkie miał w sobie, i to zachowując ich charakterystyki dynamiczne, czułościowe, „nasyceniowe” itp.
Jesteśmy przyzwyczajeni (przyznajcie to sami…) do grania przez klasyczne wzmacniacze, a nie przez monitory wedge, które brzmią i reagują zupełnie inaczej. Wzmacniacze ustawione na scenie i grające głośno dają sound, którego nie oddają standardowe kolumny FRFR (często brzmią one zbyt ostro, płasko i bez charakteru). Co więcej, Tone Models i IR-ki powstają w warunkach studyjnych z mikrofonem przy głośniku, więc nie tak, jak gitarzysta słyszy zazwyczaj swój rig z wedge’a. TONEX Cab chyba rozwiązuje ten problem.


Jest to być może pierwszy na rynku „hardware’owy” modeler, który nie tylko odtwarza klasyczne IR-y, ale przede wszystkim korzysta z, uwaga, modeli brzmień opartych na AI. To jakby mieć na życzenie realistyczne brzmienie np. całej kolumny 4×12 z omikrofonowaniem, napędzanej dowolną końcówką mocy (lampową, tranzystorową, whatever), co znacząco wpływa na końcowy charakter brzmienia – to coś, czego brakuje wielu klasycznym IR loaderom.
Nasz piec waży niecałe 13 kg i oprócz samego cyfrowego wzmacniacza (trójpasmowa korekcja, filtr pasmowo przepustowy symulujący sound kolumny, wybór ośmiu presetów) składają się na niego customowy głośnik Celestion 12 cali oraz jednocalowy tweeter Lavoce. Charakteryzuje się 350 W w pracy ciągłej i 700 W w szczycie. Całość zamknięta w stylowej, klasycznie wyglądającej skrzyni, obitej jakimś tolexem. Składane podparcia, pozwalają pozycjonować ten piec, by grał wprost do naszych uszu a nie gdzieś po deskach sceny.
Na panelu znajdziemy tylnym tylko to, co najpotrzebniejsze – gniazdo USB do ładowania Tone Models, wejście XLR/1/4″ combo jack, takie samo Aux, MIDI In oraz Out, wyjście XLR do stołu, a także obowiązkowe przełączniki Lift/Ground i Pre/Post.


Czym jest TONEX i AI Machine Modeling?
Rozwińmy trochę temat „mózgu” tego combo. TONEX to platforma oparta na technologii AI Machine Modeling™, czyli autorskim systemie sztucznej inteligencji opracowanym przez IK Multimedia. Technologia ta umożliwia analizę i cyfrowe „odciśnięcie” pełnych zestawów gitarowych – wzmacniaczy, kolumn, mikrofonów, efektów, a nawet kompletnego rig-u. Efektem jest tzw. Tone Model – realistyczna, kompletna symulacja brzmienia konkretnego zestawu sprzętu, która zachowuje jego tonalny charakter, reakcję na artykulację, niuanse dynamiki itp. W praktyce: nagrywamy swój ulubiony sprzęt raz (wymaga to zewnętrznego sprzętu typu interfejs iRig + np. aplikacja TONEX Capture), a potem możemy go załadować i wykorzystać jako preset w TONEX CAB w każdej sytuacji – bez potrzeby targania ze sobą „uchwyconego” już wzmacniacza, kolumny, mikrofonów itp. Jak pewnie się domyślacie, nie zabrakło w „silniku” tego urządzenia zaawansowanych czipów DSP.
Jeśli to, co powyżej jest już w miarę jasne, zatrzymajmy się teraz na moment przy tym całym AI, bo wiemy, że sztuczna inteligencja używana w muzyce, nie ma dobrej prasy. O co chodzi w tym przypadku? Technologia AI Machine Modeling jest autorskim systemem IK Multimedia, opartym na sztucznej inteligencji, który analizuje i pomaga wiernie odwzorować brzmienie całych rigów gitarowych: wzmacniaczy, preampów, efektów, czyli kompletnego łańcucha sygnałowego. W praktyce oznacza to, że można „przechwycić” charakter konkretnego sprzętu (np. head + kolumna + mikrofon) i zapisać go jako opisany już wyżej Tone Model. A zatem to AI w służbie technologii, a nie zastępująca kreatywność artystyczną.


Fabrycznie TONEX CAB oferuje 50 wysokiej klasy impulsów IR, całkowicie za darmo dla wszystkich zarejestrowanych użytkowników – do pobrania za pośrednictwem IK Product Manager. Klasyczne brzmienie ’59 Bassmana 4×10? Dźwięczne Alnico Blues w Voxie AC30? Celestiony V30 w paczce Mesa 4×12? To wszystko i o wiele więcej znajdziemy właśnie tam. Co więcej, według popularnego serwisu Equipboard, Joe Satriani, Alex Lifeson, Ola Englund, Pete Thorn, czy Gus G. korzystają z platformy TONEX, co potwierdzają dostępne materiały wideo i zdjęcia na YouTube. Na przykład Satriani wydał specjalną „Amp Vault Signature Collection”, zaś Lifeson – „Legacy Signature Collection” oparte na AI Machine Modeling.
Obsługa
Dobra, przechodzimy do konkretów. Obsługa TONEX CAB jest zatem wyjątkowo prosta. Na początek wystarczy podłączyć go do komputera przez USB-C i uruchomić aplikację TONEX (dostępną na Windows, macOS i iPadOS). W aplikacji wybieramy gotowe Tone Models z chmury (lub tworzymy własne), przypisujemy je do slotów (presetów) w piecu i jednym kliknięciem przesyłamy do pamięci wewnętrznej CAB-a. Można korzystać z fabrycznych presetów, lub załadować zewnętrzne IR-y, przy czym możemy ich załadować maksymalnie osiem. Gdy już to mamy, przypominamy sobie, że TONEX CAB został zaprojektowany z myślą o prostocie: podłączamy, wybieramy preset, gramy. Obsługa odbywa się za pomocą dosłownie kilku przycisków na panelu combo, a wszystkie ustawienia można wygodnie wcześniej edytować przez komputer lub aplikację mobilną.


Brzmienie – subiektywna ocena
To, co najważniejsze – TONEX CAB brzmi zaskakująco naturalnie. Testowałem go bez pedalboardu i z gitarą Epiphone Casino (a zatem full hollow-body i P90). Choć nasze combo służy głównie jako odtwarzacz zewnętrznych modeli brzmieniowych i IR-ów, samo jego brzmienie robi ogromne wrażenie już na starcie. Wydaje się, że urządzenie nie dodaje niepożądanej kompresji, nie spłaszcza sygnału, co sprawia, że gra się na nim bardzo naturalnie. Nawet bez własnych IR-ów czy Tone Models, korzystając z fabrycznych ustawień, można uzyskać pełny rasowy sound, który nie brzmi jak typowy „cyfrowy box”. Niskie częstotliwości są zwarte i dobrze kontrolowane, góra pozostaje klarowna, a środek nie dominuje.
Prawdopodobnie dzięki możliwości dodania modelowanej końcówki mocy, sygnał nabiera charakteru znanego z realnych, lampowych comb. Wrażenie jest takie, jakbyśmy mieli do czynienia nie z neutralnym IR loaderem, lecz z pełnoprawnym wzmacniaczem. Najbardziej imponuje reakcja na artykulację – kiedy gramy delikatnie, urządzenie nie „kompresuje” sygnału cyfrowo, tylko oddaje dynamikę, można powiedzieć, jak prawdziwa paczka 4 x 12. Krótko mówiąc – można zapomnieć, że nie gramy przez realny zestaw wzmacniacz + kolumna… co było do udowodnienia.




Wzmacniacz nie ma też problemów z gitarami akustycznymi. Choć nie posiada żadnego antysprzężeniowego filtra, to nie udało się doprowadzić do sprzężenia, nawet na sporej głośności. Spory dreadnought Taylor 110e zabrzmiał na tym piecu potężnie, bogato i efektownie, skrząc się wysokimi tonami popartymi skutecznym środkiem i kulturalnym dołem, którego było dokładnie tyle, ile trzeba.
Podsumowanie
IK Multimedia TONEX CAB to sprzęt, który trudno porównać do czegokolwiek na rynku – łączy energię solidnego gitarowego pieca z precyzją IR loadera i z profilami opartymi na AI. Jest szybki, skuteczny i brzmi profesjonalnie, a jego rola jako końcowego ogniwa toru może ułatwić życie To propozycja raczej dla świadomych gitarzystów niż początkujących – głównie dla tych, którzy wiedzą, czego chcą i nie boją się współpracy komputera ze wzmacniaczem.


Strona dystrybutora: audiostacja.pl
Więcej informacji na stronie ikmultimedia.com












