W czasach, gdy wielu artystów wciąż walczy o finansową stabilność, Irlandia być może wyznacza kierunek dla całej Europy. Rząd w Dublinie ogłosił, że od 2026 roku rozszerzy program podstawowego dochodu dla twórców, obejmując nim ponad dwa tysiące muzyków i artystów z różnych dziedzin.
Decyzja ta jest kontynuacją pilotażowego programu wprowadzonego po pandemii Covid-19, który okazał się dużym sukcesem. Minister kultury Patrick O’Donovan potwierdził, że udało się uzyskać zgodę na podwojenie liczby uczestników oraz rozszerzenie zakresu programu na kolejne dyscypliny artystyczne. Projekt może zostać jeszcze bardziej rozbudowany – ostatecznie wszystko zależy od budżetu państwa.
Tego programu zazdrości nam cały świat i jest ogromnym osiągnięciem Irlandii. Musi zostać zabezpieczony na przyszłość i utrzymany w sposób zrównoważony
O’Donovan dodał, że jego celem jest utrzymanie sektora artystycznego jako „odpornego, zrównoważonego, otwartego na przyszłość i dostępnego dla wszystkich.”
Program, mimo entuzjazmu środowiska, nie ruszy od razu. Muzycy i inni twórcy będą mogli składać wnioski dopiero od września 2026 roku, a uczestnicy zakwalifikowani do projektu otrzymają 325 euro tygodniowo, wypłacane w cyklach miesięcznych.
Irlandzki przykład a europejskie i polskie realia
Na tle Wielkiej Brytanii, gdzie wsparcie dla artystów praktycznie nie istnieje, decyzja Irlandii budzi zazdrość. Z danych Musicians’ Union wynika, że w 2025 roku średni roczny dochód pracującego muzyka w Wielkiej Brytanii wynosi mniej niż 14 000 funtów, a nawet artyści podpisani z dużymi wytwórniami często żyją na granicy ubóstwa. Jak powiedziała Lily Fontaine z zespołu English Teacher w rozmowie z The New Cue, mimo sukcesu i nagrody Mercury wciąż „zarabiała mniej niż płaca minimalna.”
W Polsce sytuacja wygląda podobnie – według danych Związku Zawodowego Muzyków RP przeciętny dochód niezależnego muzyka oscyluje wokół 3–4 tys. zł miesięcznie, a tylko niewielki odsetek twórców utrzymuje się wyłącznie z działalności artystycznej.
Warto przy tej okazji przypomnieć, że jeszcze przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi premier Donald Tusk zapowiadał w jednym ze swoich „100 konkretów” wprowadzenie ustawy o statusie artysty zawodowego. Miała ona nie tylko uregulować formalny status muzyków i twórców, ale również zapewnić im państwowe ubezpieczenie zdrowotne i społeczne – pod warunkiem pozytywnej weryfikacji zawodowej. Pomysł był szeroko komentowany w środowisku artystycznym i dawał nadzieję na realną poprawę sytuacji twórców w Polsce. Jak dotąd jednak – co było do przewidzenia – projekt nie doczekał się realizacji.
Zadajemy więc pytanie i rozpoczynamy dyskusję na naszym facebookowym fanpage’u: czy podobny do irlandzkiego program mógłby pomóc w muzycznym rozwoju i zatrzymaniu talentów w naszym kraju? No i jakie miałyby być kryteria przyznawania tej gwarantowanej pensji?



