Polski Behemoth w ciągu kilku dni stracił dwa zaplanowane koncerty – w Turcji i w Indiach. W obu przypadkach powodem była presja środowisk religijnych i decyzje władz, które uznały występy za sprzeczne z „wartościami społecznymi”
Najpierw odwołano koncert w Stambule. Zespół Behemoth miał zagrać 11 lutego w Zorlu Performing Arts Center Turkcell Stage, a dzień wcześniej w tym samym miejscu wystąpić mieli Slaughter to Prevail. Promotorzy poinformowali, że wydarzenia zostały anulowane, ponieważ „wywołały sprzeciw wielu środowisk społecznych z powodu niezgodności z naszymi wartościami”.
Gubernator Stambułu, Davut Gül, napisał w mediach społecznościowych:
Żadna działalność, która deprawuje społeczeństwo w Stambule, nie była do tej pory dozwolona i nie będzie dozwolona w przyszłości
W odpowiedzi Behemoth wydał obszerne oświadczenie. Muzycy podkreślili, że wyczerpali wszystkie możliwości rozmów z władzami, ale decyzja była ostateczna. Wskazali też wprost na naciski religijnych środowisk, które określały ich twórczość jako „satanistyczną propagandę”.
Zespół zaznaczył, że postrzega takie działania jako próbę tłumienia ekspresji artystycznej i ograniczania wolności kulturowej:
Muzyka nie jest zagrożeniem, ale jej uciszanie powinno niepokoić każdego, kto ceni wolność słowa
Kilka dni później podobna sytuacja miała miejsce w Indiach. Behemoth odwołał koncert zaplanowany na 3 marca w Bangalore. W oficjalnym komunikacie zespół poinformował o „licznych wiarygodnych groźbach” ze strony chrześcijańskich grup religijnych, które miały wywierać presję na władze i promotora. Muzycy przyznali, że pojawiły się realne obawy o bezpieczeństwo – włącznie z ryzykiem aresztowania lub fizycznego zagrożenia. Mimo że – jak podkreślili – lokalny promotor działał w dobrej wierze, nie udało się uzyskać gwarancji bezpieczeństwa, dlatego koncert został anulowany.
W ciągu ostatnich kilku tygodni my i nasz zespół otrzymaliśmy liczne wiarygodne groźby ze strony religijnych grup chrześcijańskich, które wywierały presję na władze i promotora, aby doprowadzić do odwołania koncertu. Te groźby wzbudziły poważne obawy o bezpieczeństwo zespołu, włącznie z możliwością aresztowania lub fizycznego niebezpieczeństwa
Na ten moment brak jest publicznych, oficjalnych oświadczeń indyjskich organizacji religijnych, które przedstawiałyby własne stanowisko w tej sprawie. Znane są wyłącznie komunikaty zespołu oraz relacje mediów.
To nie pierwszy raz, gdy Behemoth mierzy się z odwoływaniem koncertów pod presją władz lub środowisk religijnych – podobne sytuacje miały miejsce m.in. w Rosji i w Polsce. Obecna seria wydarzeń pokazuje jednak, że spór wokół granic wolności artystycznej i religijnej wrażliwości znów wybrzmiewa z pełną siłą – i to na dwóch różnych kontynentach w odstępie zaledwie kilku dni.


