Ian Gillan, ikoniczny frontman Deep Purple, przyznał w nowym wywiadzie, że jego problemy ze wzrokiem postępują, a emerytura coraz wyraźniej majaczy na horyzoncie. Choć zespół zapowiedział dużą trasę koncertową na 2026 rok, wokalista otwarcie mówi, że nie wie, jak długo jeszcze będzie w stanie występować.
Ian Gillan od lat uważany jest za jeden z najpotężniejszych i najbardziej wpływowych głosów w historii rocka. Jego zmagania ze zdrowiem to kolejny rozdział w szerszej historii schyłku wielkich ikon lat 60. i 70., które – mimo upływu czasu – wciąż starają się trzymać kontakt z publicznością i pozostać aktywne artystycznie. Jednocześnie coraz częściej stają przed pytaniem, kiedy powiedzieć sobie „dość”, by odejść z godnością i pozostawić po sobie nienaruszoną legendę.
Ian Gillan wyznał, że stracił już większość widzenia.
Mam tylko 30 procent wzroku. To się nie poprawi. To sprawia, że życie jest pełne tajemnic
Jak zdradził, największym wyzwaniem jest dziś codzienna praca przy komputerze:
Nie widzę ekranu, chyba że patrzę kątem oka. Wtedy łapię linijkę tekstu z boku. Ale da się żyć. Adaptujesz się
Mimo trudności, muzyk nie traci poczucia humoru.
To całe starzenie się jest komiczne. Czasem tak, czasem nie. Idę ulicą i coś odpada – brzdęk, znowu coś poszło. Poza tym, że nie mogę już skakać o tyczce, nic się nie zmieniło. Wszystko po prostu idzie trochę wolniej
Zapytany o przyszłość, Gillan nie ukrywał, że koniec kariery może być bliżej, niż się wydaje.
Kiedy stracę energię, przestanę. Nie chcę być dla nikogo wstydem. Jestem już niedaleko. To się skrada, nie zauważasz tego od razu
Jego refleksje zbiegają się w czasie z przejściem na muzyczną emeryturę Davida Coverdale’a – wokalista Whitesnake, a w latach 1973–1976 następca Gillana w Deep Purple, ogłosił w tym tygodniu oficjalne zakończenie działalności koncertowej. Podziękował fanom i współpracownikom za „niesamowitą podróż”, dodając, że „to naprawdę czas, by cieszyć się emeryturą”.
Deep Purple wciąż jednak nie zwalniają tempa. Zespół potwierdził europejską trasę na czerwiec i lipiec 2026 roku, choć sam Gillan przyznaje, że nie jest pewny, jak długo jeszcze jego zdrowie pozwoli mu utrzymać sceniczny poziom, z którego słynął przez dekady.


