Robert Fripp wspominał ostatnio swoją współpracę z Davidem Bowiem i zdradził, że podczas sesji do albumu Scary Monsters (and Super Creeps) w 1980 roku usłyszał od niego zaskakującą wskazówkę. Bowie chciał, by legendarny gitarzysta King Crimson grając myślał o… gitarzyście DEEP PURPLE
Robert Fripp po raz pierwszy pracował z Bowie w 1977 roku przy powstawaniu albumu “Heroes”. Gitarzysta był wówczas po dziesięciomiesięcznym wycofaniu się z aktywnego życia muzycznego i, jak wspominał, nie planował powrotu do regularnej pracy. Mimo to przyjął zaproszenie Bowiego i poleciał do Berlina.
Sesje trwały zaledwie kilka dni, ale Fripp wspomina je jako niezwykle spontaniczne.
Wszystko działo się bardzo tu i teraz, ponieważ było spontaniczne i właściwie pozbawione wcześniejszych założeń. Chodziło o bezpośredniość, zabawę i śmiech – a to idealne warunki pracy dla improwizującej, kreatywnej osoby
Trzy lata później obaj spotkali się ponownie przy realizacji Scary Monsters (and Super Creeps). Tym razem Fripp zapytał Bowiego, czy ma jakieś sugestie dotyczące tego, jak powinien podejść do nagrań.
Pamiętam, że zapytałem Davida: «Masz jakieś sugestie?». Bo przecież można pójść w bardzo wielu kierunkach. Odpowiedział: «Pomyśl o Ritchiem Blackmoreze». Nie spodziewałem się tego, ale zrozumiałem, co miał na myśli
Czy więc Robert Fripp rzeczywiście spróbował zagrać jak gitarzysta Deep Purple?
Czy brzmiałem jak Ritchie Blackmore? Nie. Ale widziałem Ritchiego, gdy miałem 17 lat, kiedy grał w The Outlaws w Poole, i jego gra była fenomenalna. Miał wszystkie te zagrania. Widziałem go, słyszałem go i nie zamierzałem grać dokładnie tak jak on, ale wiedziałem, o co Davidowi chodzi
To zresztą nie była przypadkowa inspiracja. Fripp podkreśla, że młody Blackmore zrobił na nim ogromne wrażenie, a Bowie – choć poprosił gitarzystę o określony kierunek – najwyraźniej nie oczekiwał imitacji. Efekt można usłyszeć na Scary Monsters (and Super Creeps), płycie, na której charakterystyczna, ostra i ekspresyjna gitara Frippa stała się jednym z najważniejszych elementów brzmienia albumu.


