Gary Holt z Exodus postanowił rozprawić się z jedną z najbardziej uporczywych anegdot w historii thrash metalu. Przez lata powtarzano, że zanim zrobił karierę, pracował jako techniczny Kirka Hammetta. Holt mówi wprost: to nieprawda.
W ostatnio opublikowanym wywiadzie na youtube’owym kanale Sweetwater, Gary Holt powiedział wprost:
Ludzie mówią: ‘Och, byłeś technicznym Kirka Hammetta?’ Nie. Byłem roadie. Technik faktycznie coś robi. Technik przynajmniej stroi gitarę. Ja nigdy nie nastroiłem gitary, nigdy nie zmieniałem strun
Jak dodaje Gary, jego rola była trochę bardziej przyziemna:
Nosiłem jego komba Gallien-Kruegera, pomagałem rozstawiać scenę i wnosiłem kegi z piwem
Paradoksalnie to właśnie ten „nietechniczny” okres okazał się punktem zwrotnym. Holt ujawnia, że to Hammett zaproponował mu… naukę gry na gitarze:
Zapytał, czy chcę grać, uczyć się grać na gitarze. Zawsze chciałem. Rodzice wydali fortunę na lekcje saksofonu, trąbki i pianina dla mojego brata i nie wierzyli, że ja się tego będę trzymał. A potem dostałem tę szansę – i sześć miesięcy później byłem w Exodus
To klasyczna historia sceny Bay Area: koledzy z liceum, wspólne próby, sprzęt noszony rękami, nie legendą. Wkrótce potem Hammett odszedł do Metalliki, a Holt zapełnił lukę w Exodus – zespole, który współtworzył fundamenty thrash metalu i jest tym piątym z wielkiej czwórki. Bez wielkich planów, bez strategii kariery. Czasem wystarczy ponieść wzmacniacz… i piwo.


