James Hetfield wielokrotnie podkreślał, jak ważne były dla niego zespoły kształtujące hard rock i metal lat 70. Najczęściej wskazuje oczywiście Black Sabbath, ale równie dużo ciepłych słów ma dla Deep Purple oraz Led Zeppelin – grupy, która wpłynęła nie tylko na jego muzyczne wybory, ale także na sposób, w jaki wychowywał swoje dzieci na rockowej klasyce.
O tym temacie mówiliśmy również w najnowszym odcinku TopGuitar Weekly! Zobacz wideo:
James Hetfield miał sześć lat, gdy w 1969 roku Zeppelini wydali swój debiut. Dorastał więc wraz z ich muzyką, więc nic w tym dziwnego, że do dziś traktuje ich twórczość jako punkt odniesienia.
Dla Hetfielda Led Zeppelin to także wspomnienia z młodości. W czasach szkolnego zespołu Obsession regularnie sięgał po repertuar Zeppelinów. W 2004 roku opowiadał, jak pierwsze kroki na gitarze stawiał przy „Stairway to Heaven”:
Kiedy pierwszy raz miałem gitarę, nauczyłem się kilku chwytów do tego utworu. Biegałem po domu i mówiłem: ‘Zobaczcie! Umiem to grać!’ A rodzina pytała: ‘A gdzie reszta piosenki?’
Szczególne miejsce w sercu Hetfielda zajmuje album „Led Zeppelin III” z 1970 roku. W rozmowie z Sun Media w 2008 roku przywołał tę płytę, gdy porównywano kontrowersyjny odbiór „St. Anger” do wcześniejszych reakcji fanów na klasyków:
Nie chcę porównywać się do Led Zeppelin, ale o ich trzecim albumie też mówiono różne rzeczy. A dziś to jeden z moich ulubionych krążków
Relacja Hetfielda z muzyką Zeppelinów miała też wymiar rodzinny. W wywiadzie z 2017 roku przyznał, że uczył swoje dzieci rockowej historii, puszczając im w aucie kolejne kultowe zespoły.
Kiedy odwoziłem je do szkoły, mówiłem: ‘OK, w tym tygodniu słuchamy Ramones, w następnym Beach Boys, potem AC/DC, Led Zeppelin’
Jednym z pamiętnych momentów w karierze Metalliki związanych z Zeppelinami było dzielnie sceny z Jeffem Beckiem, Jimmy Page’em, Fleą, Ronnie Woodem i Joe Perrym. Zagrali wówczas klasyk „Train Kept A Rollin’”. Hetfield przyznał wtedy:
To raj dla gitarzysty rytmicznego. Nie muszę się z nikim ścigać
Joe Perry po latach zdradził, że Page i Beck musieli ich jeszcze przed występem nauczyć utworu, bo Metallica nie znała go zbyt dobrze…


