W Polsce nie był to zbyt popularny zespół, ale w Stanach stanowił on muzyczną podstawę i do dzisiaj oddziałuje na młodych gitarzystów, tak samo jak The Allman Brothers Band, czy Synyrd Skynyrd. Postanowiliśmy więc przypomnieć o jego istnieniu, korzystając ze słów Johna Mayera, który powiedział, że muzyka Grateful Dead ma wymiar wielowymiarowy, a nauka jej grania może w radykalny sposób poszerzyć muzyczne horyzonty gitarzysty.
Przypominamy, że w trakcie kariery trwającej od 1965 do 1995 roku Grateful Dead sięgali po wiele stylów muzycznych. Wśród nich były m.in. rock psychodeliczny („Dark Star”), folk („Friend of the Devil”), country / americana („Cumberland Blues”), funk („Shakedown Street”), reggae („Fire on the Mountain”), boogie rock („Alabama Getaway”) czy pop („Touch of Grey”).
Po śmierci Jerry’ego Garcii w 1995 roku wydawało się, że historia Grateful Dead dobiegła końca. Z biegiem lat pozostali przy życiu członkowie zespołu wciąż jednak występowali, a w 2015 roku powstało Dead & Company, w skład którego weszli trzej byli członkowie Dead (Weir, Mickey Hart i Bill Kreutzmann), a także inni muzycy, w tym John Mayer.
W niedawno odnalezionym i opublikowanym wywiadzie z 2016 roku dla CBS Sunday Morning, poświęconym zespołowi Dead & Company, John Mayer i Bob Weir rozmawiali o stylistycznej różnorodności tej muzyki oraz o tym, jak granie tak szerokiego spektrum gatunków wpływa na rozwój gitarzysty.
Regularne koncertowanie z zespołem szybko uświadomiło Mayerowi, że muzyka Grateful Dead znacząco różni się od twórczości większości zespołów rockowych. We wspomnianym materiale John Mayer powiedział (transkrypcja: Ultimate Guitar):
Grateful Dead to jeden z tych zespołów, które są jednocześnie idiomem. To także styl muzyczny sam w sobie, a ich katalog to potwierdza — niemal tak, jak w przypadku… muzyki bop. Wiesz, jazz bop, który został stworzony przez konkretnych artystów, ale niekoniecznie odnosisz się do nazwisk. Raczej mówisz: ‘gramy bop’ — i wtedy grasz utwory tych artystów, te standardy. I to jest w pewnym sensie bop dla muzyki popowej
W pewnym momencie Mayer podzielił się spostrzeżeniem, że granie muzyki Grateful Dead realnie podnosi poziom gry na gitarze:
Żeby nauczyć się tych utworów, musisz jednocześnie nauczyć się stylu grania, który im towarzyszy. A ten styl uczy cię, jak grać inne utwory i inne style. Myślę, że jeśli ktoś chciałby zostać gitarzystą i mógłby uczyć się muzyki tylko jednego zespołu, to ucząc się utworów Grateful Dead, stałby się znacznie lepszym gitarzystą niż wtedy, gdyby wybrał jakikolwiek inny zespół
Z kolei Bob Weir (który zmarł niedawno, 10 stycznia 2026 roku w wieku 78 lat) dodał swoje refleksje na temat otwartości Grateful Dead na różne tradycje muzyczne:
Jest większy obraz, który próbujemy tu zbudować — obraz, który malujemy — a on składa się z elementów pochodzących z Appalachów, z Afryki, z Irlandii Północnej i Szkocji, z amerykańskiego Zachodu. Wszystkie te małe kieszenie muzyki połączyły się i uformowały żyjący organizm, który przetrwa nas o całkiem sporo lat


