Każdy gitarzysta rockowy w pewnym momencie staje przed wyborem: dalej kopiować swoich idoli, czy w końcu odnaleźć własne brzmienie. Dla Richiego Faulknera, gitarzysty Judas Priest, moment ten nadszedł w 2011 roku, kiedy dołączył do legendarnej formacji, zastępując samego KK Downinga.
W świecie gitarzystów często mówi się o potrzebie „bycia sobą” i unikania kopiowania innych. Tymczasem wielu najlepszych muzyków – od Hendrixa po Satrianiego – zaczynało właśnie od wiernego odtwarzania zagrywek swoich idoli. W rzeczywistości kopiowanie stylu mistrzów może być jednym z najskuteczniejszych sposobów nauki, jeśli towarzyszy mu świadomość, że celem jest nasz własny rozwój.
W rozmowie w podkaście No Cover Charge Richie Faulkner otwarcie przyznał, że przez wiele lat świadomie naśladował styl swoich gitarowych bohaterów, ale słyszał jednocześnie głosy, że czas zadbać o swój własny styl:
Zawsze starałem się kopiować innych, więc rozumiem, dlaczego ludzie tak mówili. Blond włosy to moje włosy. Grałem na Flying V. Fascynowali mnie Michael Schenker, oczywiście KK Downing i Randy Rhoads – to po prostu część mojego muzycznego dziedzictwa
Kiedy jednak trafił do Judas Priest, zrozumiał, że czas przestać być czyimś odbiciem:
Kiedy grasz covery, próbujesz emulować tych, których podziwiasz. Ale gdy trafiasz do Priest, uświadamiasz sobie, że nie możesz tego dłużej robić. To twój moment, żeby przemówić własnym głosem. Nie może to już być Zakk Wylde, Dave Murray ani Michael Schenker
Faulkner przyznał, że proces odnajdywania swojego stylu był stopniowy, ale nieunikniony:
Nie czułem się jak klon, ale wiedziałem, że muszę zacząć śpiewać swoim głosem, wymyślić coś własnego. Myślę, że z każdym albumem staram się coraz bardziej dopracować ten głos
To, co z czasem odróżnia gitarzystę ucznia od artysty, to zdolność do przekształcania inspiracji we własny język muzyczny. Faulkner jest doskonałym przykładem tego procesu – zaczynał jako entuzjasta Schenkera i Rhoadsa, a dziś jego styl stanowi połączenie klasyki z własną ekspresją, rozpoznawalną na scenach całego świata.
Od momentu dołączenia do zespołu, Faulkner nagrał z Judas Priest trzy albumy: „Redeemer of Souls” (2014), „Firepower” (2018) oraz „Invincible Shield” (2024), a także zagrał niezliczoną liczbę koncertów na wszystkich kontynentach. Ciekawostką jest fakt, że muzyk gra na tej samej charakterystycznej gitarze, co jego poprzednik – legendarny Flying V, instrument-symbol stylu zarówno KK Downinga, jak i samego Faulknera.


