Czy pręt napinający gryf wpływa na brzmienie gitary? Simon McBride uważa, że zdecydowanie tak. Gitarzysta Deep Purple zdradził, że cały materiał na nadchodzący album „Splat!” nagrał na prototypowym instrumencie PRS pozbawionym pręta napinającego. Według muzyka takie rozwiązanie przekłada się na… wyraźnie lepszy sustain i bardziej otwarte brzmienie.
Od lat gitarzyści spierają się o to, które elementy konstrukcji gitary mają największy wpływ na jej dźwięk. Obok niekończącej się dyskusji o drewnie wykorzystywanym do budowy instrumentów regularnie powraca również temat gryfu. Simon McBride nie ma w tej kwestii żadnych wątpliwości.
Simon McBride: „Bez pręta napinającego gitara brzmi lepiej”
W rozmowie z magazynem Guitar World gitarzysta Deep Purple opowiedział o prototypowym modelu PRS, którego użył podczas nagrywania nowego albumu zespołu. Instrument nie posiada ani stalowego pręta napinającego, ani karbonowych wzmocnień.
Na tej płycie zagrałem wszystko na prototypowym modelu PRS. Założenie było proste – nie ma w nim pręta napinającego. To powrót do początków, kiedy gitary nie miały prętów napinających. Jestem głęboko przekonany, że jeśli montuje się pręt napinający w gitarze, odbiera on instrumentowi brzmienie i sustain
Zdaniem McBride’a różnicę słychać nie tylko po podłączeniu instrumentu do wzmacniacza.
Ta gitara jest jak dzikie zwierzę. Trudno ją okiełznać, bo ma niesamowicie naturalny sustain, a przecież nie używam przetworników o wysokim poziomie sygnału
Muzyk zwraca uwagę przede wszystkim na sposób rezonowania instrumentu.
Akustycznie różnica po usunięciu pręta napinającego jest ogromna. Gryf musi być wykonany z wyjątkowo mocnego kawałka drewna, bo praktycznie w ogóle się nie wygina
Czy PRS zdecyduje się wprowadzić podobne rozwiązanie do seryjnej produkcji? Tego na razie nie wiadomo., ale warto pamiętać, że truss rod pełni bardzo ważną funkcję konstrukcyjną. Umożliwia regulację krzywizny gryfu i kompensuje naprężenia wywoływane przez napięcie strun. Rezygnacja z tego rozwiązania wymaga zastosowania wyjątkowo stabilnego drewna lub alternatywnych metod projektowania gryfu.
Paul Reed Smith od lat mówi o znaczeniu gryfu
Słowa McBride’a nie są przypadkowe. Ich wydźwięk dobrze wpisuje się w filozofię Paula Reeda Smitha, który od dawna podkreśla, że to właśnie gryf jest jednym z najważniejszych elementów odpowiadających za charakter instrumentu.
W jednej z ubiegłorocznych wypowiedzi Paul Reed Smith stwierdził:
Budowa gryfu jest, moim zdaniem, fundamentem budowy gitary. Jeśli jesteś lutnikiem, jesteś przede wszystkim twórcą gryfów – nie ma ważniejszego elementu w gitarze
Dodał również:
Można twierdzić, że najważniejsze są przetworniki albo masa instrumentu, ale ostatecznie liczy się to, jak gitara leży w dłoni, jak zmienia się długość strun i jak cały instrument rezonuje. Sam surowy gryf wydaje określony dźwięk i ma on ogromny wpływ na końcowe brzmienie


