Na gali Ivor Novello Awards 2026 lider Radiohead i The Smile został wprowadzony do grona Fellowship of the Ivors Academy. Zamiast podziękować i zejść ze sceny, wygłosił przemowę, której nikt ze zgromadzonych na sali przedstawicieli branży muzycznej szybko nie zapomni.
Ivor Novello Awards to nie Grammy. To brytyjskie nagrody, które od dekad honorują kompozytorów i autorów tekstów — ludzi, którzy piszą muzykę, nie tych, którzy sprzedają jej wizerunek. Fellowship of the Ivors Academy to najwyższe wyróżnienie, jakie ceremonia może przyznać. Thom Yorke, gitarzysta, wokalista i lider Radiohead, odebrał je 21 maja 2026 roku, podziękował żonie, dzieciom i wszystkim współpracownikom — i przez resztę przemowy mówił nie o sobie, lecz o stanie branży, która właśnie go uczciła (cytujemy za Far Out Magazine).
Zaczął od zasady, którą uważa za fundamentalną:
Dla mnie każde pokolenie ma dany przez Boga prawo do buntu i pokazania biznesowi środkowego palca, i udowodnienia wszystkim, że się mylili
Zespół Radiohead miał szczęście — twierdzi Yorke — że dostał przestrzeń do artystycznej swobody, kiedy jej potrzebował. Dzisiaj branża tej przestrzeni już nie daje, bo stała się zbyt zachowawcza, zbyt skupiona na starych katalogach i sprawdzonych nazwiskach. Z drugiej strony jest zbyt uzależniona od algorytmów streamingowych, które nagradzają przewidywalność.
Muzyka i wiele innych branż kreatywnych przechodzi przez to dziwne, krótkowzroczne samozniszczenie — brak inwestycji w przyszłość i pozostawianie jedynie prochu dla nowych artystów
Artyści muszą mieć możliwość pójścia tam, gdzie chcą — stylistycznie, artystycznie, bez pytania o pozwolenie:
Muszą móc pójść stylistycznie gdziekolwiek, kurwa, chcą — bo mogą. Tak muzyka pozostaje aktualna
Pod koniec przemowy ton się zaostrzył:
Ta branża zginie, a dranie razem z nią, jeśli jedyne, co robicie, to dewaluowanie następnego pokolenia artystów i ich fanów. Pamiętajcie: bez nas jesteście nikim
Po przemowie Yorke wszedł na scenę i zagrał dwa utwory. Pierwszy to nieznana wcześniej solowa piosenka, której fani przypisują roboczy tytuł „Space Walk” — powolna, melancholijna kompozycja na fortepian z charakterystycznym, introspekcyjnym wokalem. Drugi to akustyczna wersja „Jigsaw Falling Into Place” z albumu In Rainbows z 2007 roku.
Wieczór, który zaczął się jako uhonorowanie dorobku artysty, skończył się jako jeden z bardziej bezpośrednich manifestów w historii tej ceremonii. Branża muzyczna dostała lustro — i to niekoniecznie pochlebne odbicie.
Thom Yorke – Speech, Jigsaw, Space Walk (Ivor Novello Fellowship Award)
by
u/InstantPsalm in
radiohead


