Tony Iommi nie ma wątpliwości, że Jeff Beck należał do tych gitarzystów, których nie dało się pomylić z nikim innym. W wywiadzie sprzed dwóch lat dla Guitar World lider Black Sabbath nazwał go jednym z najbardziej oryginalnych muzyków, jakich kiedykolwiek słyszał.
Dla Iommiego, który sam stworzył charakterystyczny i niepowtarzalny język gitarowy, indywidualność zawsze była ważniejsza niż techniczna perfekcja. Nic więc dziwnego, że szczególne uznanie zyskał u niego właśnie Beck – gitarzysta, którego styl wymykał się niemal wszystkim obowiązującym schematom.
„Nikt nie potrafił grać tak jak Jeff Beck”
Tony Iommi poznał Becka stosunkowo wcześnie, ponieważ obaj mieli tego samego menedżera. Jak wspominał w 2024 roku, już wtedy zrobiło na nim wrażenie to, jak bardzo gitarzysta Yardbirds wyróżniał się na tle innych.
We wspomnianym wywiadzie Tony Iommi powiedział m.in.:
Jeff był świetny. Poznałem go wcześnie, ponieważ mieliśmy tego samego menedżera. Był tak inny i wyjątkowy. Naprawdę świetny muzyk, który po prostu robił swoje. To był w 100% on. To prawda, co mówią – nikt nie potrafił grać całkiem tak jak Jeff
I właśnie to „100% him” jest tutaj najważniejsze. Beck nie stworzył stylu, który można było po prostu przepisać i odtworzyć. Jego brzmienie, frazowanie, kontrola nad dynamiką i sposób wykorzystywania tremolo, przesteru czy nawet samego potencjometru głośności tworzyły język, który pozostawał jednoznacznie jego własnością.
Iommi też wiedział, jak ważna jest własna droga
To szczególnie ciekawe, jeśli spojrzeć na słowa Iommiego z perspektywy jego własnej kariery. Po wypadku w fabryce, w którym stracił końcówki dwóch palców prawej ręki, musiał na nowo nauczyć się grać na gitarze. Inspiracją stał się dla niego m.in. Django Reinhardt, który również musiał poradzić sobie z poważnym ograniczeniem sprawności dłoni.
Iommi nie próbował jednak zostać kopią kogokolwiek. Ostatecznie stworzył własny sposób gry – ciężki, oparty na potężnych riffach, charakterystycznym vibrato i obniżonym stroju – który stał się jednym z fundamentów heavy metalu.
Jeff Beck nigdy nie przestał eksperymentować
Beck również przez całą karierę konsekwentnie unikał stania w miejscu. Od blues-rocka Yardbirds, przez fusion i jazz-rock, aż po eksperymentalne projekty solowe, nieustannie szukał nowych sposobów wykorzystania gitary.
Ronnie Wood wspominał jeszcze w 2022 roku, jak bardzo Beck pozostawał zainteresowany eksperymentowaniem z instrumentem. Opowiadał m.in. o charakterystycznym sposobie podciągania dwóch strun w przeciwnych kierunkach, uzyskującym efekt przypominający gitarę pedal steel. Jeff Beck nie był wielki dlatego, że wielu starało się grać jak on. Był wielki właśnie dlatego, że nie dało się tego zrobić.
To właśnie ta nieustanna ciekawość mogła być dla Iommiego równie ważna jak sama technika. Człowiek, który sam zbudował gitarowy język rozpoznawalny po kilku sekundach, doskonale wiedział, jak wielką wartość ma taka muzyczna tożsamość.


