Jeden z najlepszych współczesnych wspinaczy, Alex Honnold znany jest z przekraczania granic ludzkich możliwości, ale jego najnowsze wyzwanie — wspinaczka bez asekuracji na jeden z najwyższych wieżowców świata, Taipei 101 — przyciągnęło uwagę także fanów muzyki. Okazało się bowiem, że podczas ekstremalnej próby legendarny free climber słuchał głównie ciężkiego rocka i metalu, a szczególne miejsce w jego playliście zajmował zespół Tool. Na całą historię z humorem zareagował frontman grupy, Maynard James Keenan.
Podczas wspinaczki transmitowanej przez Netflix Honnold miał przy sobie jedynie podstawowy sprzęt — w tym słuchawki, dzięki którym mógł komunikować się z zespołem i jednocześnie słuchać muzyki. Po wydarzeniu opublikował playlistę na Spotify, a wśród utworów znalazło się aż osiem kompozycji Tool, w tym „Forty Six & 2” oraz „Schism”, a także nagrania takich zespołów jak Linkin Park, The Used, The Offspring czy Nothing More.
Z kolei w rozmowie z Variety, Honnold wyjaśnił, że wybrał „rockową muzykę, którą lubił przez całe życie”. A Na pytanie „A co z muzyką? Czego dziś słuchałeś?”, Alex odparł:
To był głównie Tool. Taka losowa playlista, którą stworzyłem i udostępniłem ekipie produkcyjnej. Ułożyłem ją kilka miesięcy temu podczas jazdy samochodem i dużo trenowałem przy tej muzyce. W zasadzie to rock, którego słucham przez całe życie. Jedną z zalet muzyki jest to, że pomaga mi utrzymać tempo. Każdy bambusowy moduł zajmował mi mniej więcej od pięciu do sześciu i pół minuty. Po prostu znam długość tych utworów, więc mam poczucie, czy poruszam się szybko, czy wolno. Ale tym razem dźwięk co chwilę się urywał i tak naprawdę niewiele słyszałem, więc pomyślałem tylko: „Nieważne, robię swoje.”
Na informację o udziale swojej muzyki w tak ekstremalnym wyczynie zareagował również Maynard James Keenan, żartując .
Wcale nie było tak, że wszyscy i ich matki pisali do mnie co trzy sekundy, żeby mi o tym powiedzieć.
Wokalista nie krył jednak podziwu, choć jednocześnie podsumował wyczyn w sposób, z którym utożsami się wielu obserwatorów:
O czym ty, do cholery, myślałeś, gościu? To imponujące — niesamowicie imponujące — ale ja nie dotarłbym nawet na pierwsze piętro. Spadłbym i zginął!


