Śmierć Ozzy’ego Osbourne’a poruszyła cały muzyczny świat. W sieci pojawiły się tysiące wspomnień, hołdów i wzruszających wpisów od muzyków z różnych gatunków. Jednak gitarzysta Whitesnake, Joel Hoekstra, nie dołączył do powszechnego trendu i zwrócił uwagę otoczenia swoją ciszą w mediach społecznościowych. Dopiero po czasie wytłumaczył powody swojej decyzji, a jego słowa pokazują, że w dobie natychmiastowych reakcji w social mediach wciąż można wybrać autentyczność i refleksję.
W oświadczeniu opublikowanym na platformie X (dawniej Twitter) Hoekstra napisał:
„Nie opublikowałem wczoraj nic o Ozzy’m, bo nie czuję się komfortowo z tym, by zdobywać kliknięcia czy polubienia dzięki czyjejś śmierci. Co ważniejsze, nigdy nie znałem, nie grałem dla, ani nawet nie spotkałem Ozzy’ego.”
Mimo braku osobistego kontaktu z Osbourne’em, Hoekstra przyznał, że muzyka Ozzy’ego i Black Sabbath miała kluczowy wpływ na jego karierę:
„Kocham twórczość Ozzy’ego i Sabbath, szczególnie z dzieciństwa. To te utwory (obok AC/DC) sprawiły, że wziąłem gitarę do ręki. Do dziś często gram riff z ‘Electric Funeral’ podczas mojego solowego występu.”
Muzyk postanowił oddać hołd w inny sposób – udostępniając swoje stare zdjęcia z czasów, gdy dopiero zaczynał grać na gitarze. Jak sam stwierdził, to najprawdziwszy hołd, jaki mógł zaoferować jako fan i gitarzysta wychowany na tej muzyce.


