W erze, kiedy sztuczna inteligencja komponuje utwory na żądanie, branża muzyczna staje się nieoczekiwanie polem bitwy — a słynna apka Suno jednym z jej najnowszych frontów. Spór, który dotychczas dotyczył głównie braku licencji lub kopiowania utworów podczas „szkolenia modeli”, właśnie wszedł na nowy poziom. Pozew Tony’ego Justice’a oskarża Suno o „stream ripping” – czyli o obejście zabezpieczeń YouTube’a, by pobierać chronioną muzykę do treningu.
Spór rozpoczął się, gdy największe wytwórnie — Universal, Sony i Warner — w połowie 2024 roku pozwały Suno (oraz Udio), twierdząc, że systemy te „na masową skalę” korzystały z chronionych nagrań bez zezwolenia w celu szkolenia modeli AI.
Serwis Music Businass podał ostatnio, że w czerwcu 2025 Tony Justice (przedstawiciela niezależnych artystów) wytoczył działa przeciwko Suno, tym razem w postaci pozwu zbiorowego, w którym pada m.in. stwierdzenie:
Zamiast po prostu licencjonować te chronione prawem autorskim piosenki, jak robi to każda inna firma technologiczna, Suno/Udio wybrało po prostu kradzież tych utworów
Justice zarzuca, że Suno preferuje „kradzież” nad uczciwe licencjonowanie — szczególnie dotyczy to twórców spoza wielkich wytwórni, którzy zostali „bez miejsca przy stole, bez reprezentacji”.
W późniejszym, rozszerzonym pozwie posunięto się dalej: wskazano, że Suno miało używać metody obejścia szyfrowania YouTube’a („rolling cipher”) w celu strumieniowego pobierania chronionych plików.
Wyjaśniamy, że rolling cipher to rodzaj zabezpieczenia stosowanego przez YouTube, który utrudnia pobieranie filmów lub muzyki bezpośrednio ze strony. Działa to tak, że zamiast jednego stałego linku do pliku, YouTube używa dynamicznych, zmieniających się kluczy (tzw. „toczących się” kodów), które trzeba najpierw odszyfrować, żeby uzyskać dostęp do audio czy wideo. A zatem obejście tego mechanizmu = złamanie prawa.
W pozwie czytamy dalej:
Aby zdobyć te utwory, Suno angażowało się w tzw. ‘stream ripping’, czyli formę piractwa polegającą na obchodzeniu szyfrowania i technologicznych zabezpieczeń. Zbiór danych Suno jest przesiąknięty piractwem i przywłaszczeniem
Jako ilustrację sugerowanego nadmiernego „zapamiętania” oryginalnych utworów wskazano np., że model wygenerował frazę „when marimba rhythms” – identyczną z początkiem „Sway” Michaela Bublé.
Suno twierdzi, że korzysta ze „wszystkich plików muzycznych dobrej jakości dostępnych w Internecie, przestrzegając paywalli, zabezpieczeń hasłowych i tym podobnych.” (oryg. “virtually every high-quality music file available on the Internet, respecting paywalls, password protections, and the like.” )
Firma podkreśla też, że generuje nowe kompozycje, a nie kopie — co ma odróżniać ją od zwykłego piractwa.














